Być może 6DP nie miała szczęścia. Trudno inaczej wyjaśnić fakt, że w mniej więcej w tym samym czasie dwa spośród jej pułków piechoty – 16. i 18. – pozostały bez dowódców. W 18pp, z powodu problemów kardiologicznych, będących prawdopodobnie efektem powikłań po przebytym tyfusie, dotychczasowy dowódca, ppłk Karpowicz 15 lutego 1945r. musiał udać się na leczenie. Cztery dni później, dowódca 16pp, ppłk Czernysz został poważnie ranny.
W 16pp obowiązki dowódcy przejął oficjalnie – z niekoniecznie dobrym skutkiem – dotychczasowy szef sztabu, mjr Diergunow. W tym czasie 18 pułk pozostawał oficjalnie bez dowódcy aż do początków marca – na p.o. nie został wyznaczony niedawno mianowany i jeszcze nie zaznajomiony z sytuacją zastępca do spraw liniowych ppłk Onoszko, dowodzenie tymczasowo przekazano mjr. Aleksandrowi Ostapience, który jednak musiał dowodzenie pułkiem łączyć z pracą w sztabie dywizji.
Obydwa pułki doczekały się nowych dowódców praktycznie w przeddzień wejścia do walk o Kołobrzeg. 4 marca dowództwo 18pp przyjął płk Stanisław Ziarkowski. Kim był?

Z całą pewnością Stanisław Ziarkowski urodził się 28 kwietnia 1900r. w polskiej rodzinie Władysława Ziarkowskiego. Pewne wątpliwości można mieć co do tego gdzie się urodził. Otóż najdokładniej wypełniony arkusz ewidencyjny z 1948r. podaje, że urodził się w Pińsku… w Polsce.


Niewiele udało mi się dowiedzieć o rodzinie Ziarkowskich. Poza imieniem ojca, udało się też ustalić, że w domu posługiwano się językiem polskim, oraz że Stanisław miał przynajmniej jednego brata. W materiałach CA MO udało mi się natrafić na informację o urodzonym w 1908r. szeregowcu Kazimierzu Władysławowiczu Ziarkowskim, który mógł być drugim bratem, oraz o majorze Iosifie Władimirowiczu Ziarkowskim, o którym wiadomo tylko tyle, że został „pośmiertnie zrehabilitowany” w 1958r., co wskazuje na ofiarę czystek stalinowskich. Znalazła się też wzmianka o urodzonym 14.11.1896r. starszym lejtnancie Iosifie Władisławowiczu Ziarkowskim, który służbę w Armii Czerwonej rozpoczął 05.09.1918r. Prawdopodobnie więc była to jedna osoba (pomyłka między Władysławem a Władimirem nie była niczym niezwykłym) – starszy brat przyszłego pułkownika.
W 1917r. Stanisław Ziarkowski ukończył szkołę powszechną, klasy od 1 do 4 w Pińsku (i znów według kolejnego arkusza ewidencyjnego – w Polsce), klasy 5 i 6 w Moskwie.


Oprócz ojczystego polskiego, posługiwał się także językami rosyjskim i francuskim.
Służbę w Armii Czerwonej rozpoczął we wrześniu 1919r.jako szeregowy w 4 pułku strzeleckim, jednak już w styczniu 1920r. trafił do szpitala w Samarze, gdzie przebywał na leczeniu aż do lipca.
Po wyjściu ze szpitala od razu dostał dość zadziwiający awans – został politrukiem kompanii i p.o. komisarza wojskowego w 3 zapasowym batalionie strzeleckim. Obie funkcje zachował także po przeformowaniu batalionu w pułk, zaś w lutym 1921r. został politrukiem kompanii w 147 pułku strzeleckim z 80 Brygady Strzeleckiej, 27 Dywizji Strzeleckiej.
W marcu tego roku otrzymał kolejną zmianę przydziału, która wiązała się także z odejściem na front i podjęciem dodatkowych obowiązków – mianowany został politrukiem i pomocnikiem komisarza wojskowego samodzielnych oddziałów kolejowych i kawaleryjskich 80 Brygady Strzeleckiej. Tu właśnie miał miejsce jego udział w wojnie domowej, choć – dość nietypowo – walczył nie z białymi, a z czarnymi. Konkretniej z oddziałami Masłaka.
Jednocześnie był odpowiedzialny za pracę partyjną sztabu, zarządzał klubem brygadowym i był przewodniczącym Politproswietu – instytucji zajmującej się edukacją polityczną szerszych mas – w tym wypadku żołnierskich.


Po zakończeniu walk z machnowcami w lipcu 1921r. objął stanowisko sekretarza komisarza wojskowego brygady, którą to funkcję pełnił do kwietnia 1922r.
Początki służby wskazywały, że młody dowódca pozostanie już etatowym pracownikiem politycznym Armii Czerwonej, wciągnięto go nawet na ewidencję takowych, wkrótce jednak w jego karierze nastąpił niespodziewany zwrot. Oto w kwietniu 1922r. Stanisław Ziarkowski został politrukiem kompanii łączności w tej samej 80BS. Trudno powiedzieć czy braki wiedzy specjalistycznej, niezbędnej w takim pododdziale, czy może osobiste zainteresowanie nowym tematem sprawiły, że zainteresowała go specjalność łącznościowca. Jakie by nie były powody, we wrześniu 1922r. został kursantem szkoły łączności w Leningradzie.
Po ukończeniu szkoły, w październiku 1926r. został dowódcą plutonu szkoły pułkowej w 10 pułku łączności w Moskiewskim Okręgu Wojskowym, by już po trzech latach awansować na dowódcę kompanii i jednocześnie politruka w tej samej jednostce. Był to ostatni w jego karierze przydział w pionie politycznym.
Prawdopodobnie dowództwo dostrzegło w nim materiał na dowódcę wyższego szczebla, bo w kwietniu 1931r. został słuchaczem Akademii imienia Frunzego, którą ukończył w maju 1934r. Bezpośrednio po ukończeniu akademii skierowano go do Ukraińskiego Okręgu Wojskowego, gdzie objął stanowisko szefa łączności 24 Dywizji Strzeleckiej.
W lutym 1935 roku został szefem sztabu 3 pułku łączności, na tym też stanowisku został awansowany do stopnia majora. Jak wnika z adnotacji w karcie ewidencyjnej – w okresowej charakterystyce służbowej uznano, że jest odpowiednią osobą na tym stanowisku. Wkrótce potem, w marcu 1936r. jego kariera znów zaczęła nabierać rozpędu, gdy został pomocnikiem szefa 1 oddziału w dowództwie łączności Armii Czerwonej. Funkcję tę pełnił przez niemal dwa lata, bowiem w styczniu 1938r., jako fachowca skierowano go do woroneskiej Szkoły Wojskowej Łączności. Początkowo objął stanowisko starszego wykładowcy taktyki by po trzech miesiącach zostać starszym wykładowcą służby łączności.
Choć wydawało się, że nic nie zaszkodzi jego karierze, coś się jednak wydarzyło. W jednym z arkuszy ewidencyjnych znajdujemy adnotację o tym, że w końcu czerwca 1938r. otrzymał naganę od komisji partyjnej Centralnego zarządu NKO za „nie poinformowanie na czas organizacji partyjnej o opuszczeniu przez brata szeregów RKKA i zatajenie narodowości”. Trudno odnieść się do zarzutu zatajenia narodowości, gdyż, przynajmniej w wojskowej ewidencji, Ziarkowski cały czas figurował jako Polak. Być może więc inną informację podał wstępując do partii. Bardziej zastanawiająca jest informacja o „opuszczeniu przez brata szeregów RKKA”. Jak wspomniałem n wstępie – o ile wykluczymy zbieżność nazwisk, Stanisław Ziarkowski miał prawdopodobnie dwóch braci: młodszego – Kazimierza, rocznik 1908, który zakończył wojnę stopniu szeregowca, oraz starszego – Józefa, rocznik 1896, o którym wiadomo tle, że do armii wstąpił w 1918r.,był starszym lejtnantem i w 1958r. został „pośmiertne zrehabilitowany”. Jeśli spojrzymy na czas wystawienia nagany i wzmiankę o „niepunktualnym” poinformowaniu o fakcie, możemy domniemywać, że brat, którym mowa, opuścił szeregi Armii Czerwonej w początkach 1938r. Oprócz tego, ze to ogólnie okres wielkiego terroru, jest to także końcowy okres „operacji polskiej” NKWD. Łącząc to z faktem pośmiertnej rehabilitacji, możemy wnioskować, że chodzi o brata Józefa, który najpewniej jako Polak został aresztowany, zdegradowany relegowany z RKKA i bądź to został rozstrzelany, bądź też zesłany do łagru, gdzie zmarł.
Pomimo wagi zarzutów, wydaje się jednak, że dalsze konsekwencje „problemów rodzinnych” nie nadeszły. Kolejna charakterystyka okresowa również uznała go odpowiednim na stanowisko starszego wykładowcy łączności, funkcję tę pełnił zresztą do stycznia 1940r. A i później nie spotkały go żadne reperkusje – doceniono jego kompetencje na tyle, że otrzymał stanowisko zastępcy naczelnika działu nauczania w tejże szkole, a w grudniu 1940r. został awansowany do stopnia podpułkownika.
Prawdopodobnie już w 1940r.otrzymał odznakę „wzorowy żołnierz RKKA” za „sukcesy w przygotowaniu bojowym i politycznym”. Biorąc pod uwagę, że pierwsze odznaki tego typu nadano w maju 1940r., można domniemywać, że major Ziarkowski znalazł się w jednej z wcześniejszych grup odznaczonych.
28 lipca 1941r., miesiąc po niemieckim ataku na ZSRR, został kierownikiem cyklu wojskowo-taktycznego szkoły. Na tym stanowisku pozostawał do marca 1944r., kiedy to skierowano go do Wojska Polskiego. Przedtem jednak dogonił go Order Czerwonej Gwiazdy, o który wnioskowano dlań już w maju 1943r. We wniosku możemy przeczytać:
„Podpułkownik Ziarkowski S.W. w szkole od dnia formowania. Wcześniej odznaczony odznaką „Wzorowy żołnierz RKKA”. Swoją aktywną i pełną inicjatywy własnej pracą bardzo wspomógł dobre funkcjonowanie cyklu [szkoleniowego].Jest najlepszym wykładowcą [i] wysoko zdyscyplinowanym dowódcą. Plutony pod jego dowództwem robiły i robią duże postępy. Aktywnie uczestniczy w pracy partyjnej. Sekretarz biura partyjnego organizacji partyjnej przy dowództwie szkoły.
Za aktywny udział w formowaniu szkoły, aktywną i pełną inicjatywy pracę nad przygotowaniem i wypuszczaniem w krótkim czasie kadr dowódczych […] Zasługuje na odznaczenie orderem >>Czerwona Gwiazda<<.”
Z wniosku wyłania się zatem obraz dobrego wykładowcy i organizatora, w dalszym ciągu aktywnie działającego w partii.

Alojzy Sroga w książce „Na drodze stał Kołobrzeg”, może chcąc trochę wytłumaczyć Ziarkowskiego, napisał, że skierowanie na stanowisko dowódcy 18pp musiało być dla niego – łącznościowca z wykształcenia – pewnym zaskoczeniem. Nie jest to jednak do końca uzasadnione twierdzenie.
Pierwszym jego „polskim” stanowiskiem, objętym 21 marca 1944r. była funkcja zastępcy dowódcy do spraw liniowych w 12 pułku piechoty. Następnie w maju skierowano go do 3 zapasowego pułku piechoty na stanowisko dowódcy. Funkcję tę pełnił do 1945r., w międzyczasie w październiku, otrzymując awans na pułkownika a w listopadzie Order Czerwonej Gwiazdy, a w lutym 1945r. Order Czerwonego Sztandaru, oba prawdopodobnie za wysługę lat. Trudno więc byłoby uznać, że nie miał doświadczenia w dowodzeniu jednostkami piechoty, gdy w marcu 1945r. trafił do 6 Dywizji Piechoty.
Jego dalsza kariera zawiera kilka niejasności. Według radzieckich arkuszy ewidencyjnych(wszystkich!), jego pierwszym stanowiskiem w dywizji było… dowództwo 16 pułku piechoty, do 18pp zaś przejść miał dopiero w kwietniu. Kłóci się to jednak nie tylko z – opartymi na wspomnieniach i dokumentach jednostek – informacjami z monografii obu pułków autorstwa Juliusza Malczewskiego, ale nawet ze złożonymi później wnioskami na radzieckie odznaczenia, które wskazują go jako dowódcę 18pp podczas walk o Kołobrzeg. Możliwe jednak, ze widziano w nim najpierw następcę majora Czernysza (zwłaszcza wobec nienajlepszych wyników pełniącego obowiązki dowódcy majora Diergunowa), a dopiero przedłużająca się niedyspozycja ppłk Karpowicza zadecydowała o przekazaniu mu jednak 18 pułku. Inna możliwość, to czasowe pełnienie obowiązków dowódcy 16pp przy jednoczesnym dowodzeniu 18pp na początku walk o Kołobrzeg. Stanowisko dowódcy objął 4 marca, jednak sporo czasu na początku poświęcił na zapoznanie się z jednostką.


Na swoich podkomendnych zrobił dość mieszane wrażenie. Zdawał się wyjęty z czasów pokoju – stale czysty, ogolony w wypranym mundurze, wypowiadający się grzecznie i spokojnie, nienaganną polszczyzną. Zdawał się przeciwieństwem swojego poprzednika, który nie dbał przesadnie o wygląd zewnętrzny, do oficerów zwracał się na „ty” i kaleczył język polski. Ziarkowski sprawiał wrażenie „sztabowca”, czy wręcz „tyłowika”, co nieszczególnie podobało się kadrze pułku.


W początkowym okresie walk o Kołobrzeg także nie zyskał w oczach podwładnych. Przez większość czasu dowodził będąc na tyłach, tylko raz podejmując nieudaną próbę wyjazdu konno na pozycje pułku, która, wobec poniesienia przez konie po ostrzale moździerzowym i powrotu na stanowisko dowodzenia, przypuszczalnie stała się tematem żartów w jednostce. Również tu dało się zauważyć różnicę pomiędzy nowym dowódcą a starym – ppłk Karpowicz był częstym gościem na pierwszej linii, a podczas walk o Warszawę wręcz uczestniczył w natarciu (choć sensowność tego ostatniego wyczynu jest dość wątpliwa). Według Juliusza Malczewskiego, Ziarkowski bardzo słabo orientował się w sytuacji, w związku z czym stawiał zadania całkowicie nierealne do wykonania. Alojzy Sroga podaje z kolei, że w sztabie dywizji bardzo krytycznie oceniano jego meldunki odnośnie strat i ogólnej sytuacji pułku.
Pod koniec walk o miasto jednak widywano go już bliżej pierwszej linii. Tu jednak pojawia się kolejna nieścisłość. Według monografii 6DP, 16 marca Stanisław Ziarkowski przestał być dowódcą pułku, a jego miejsce zajął płk Jan Grankowski (o którym milczą zarówno Malczewski, jak i Sroga). Również w monografii 18pp znalazła się informacja, że pułkiem dowodził „do marca”, później jednak nie jest to rozwinięte, a z dalszej części książki wynika, że pułkiem dowodził jednak do końca wojny.
W wątpliwość każą poddać te rewelacje również wnioski odznaczeniowe na nadane mu w maju i lipcu 1945r. Ordery Wojny Ojczyźnianej II klasy i Czerwonego Sztandaru, które podają, że dowodził 18pp na całym szlaku bojowym od Kołobrzegu aż do walk na terenie Niemiec. We wniosku na Order Czerwonego Sztandaru jest wprost wspomniany jego udział w opanowaniu przez pułk Kołobrzegu, co wskazuje, że raczej nie odebrano mu dowództwa przed zakończeniem walk.
Choć radzieckie arkusze ewidencyjne wykazują w tej kwestii pewne niezgodności, również żaden z nich nie sugeruje, że Ziarkowski przestał dowodzić pułkiem już w marcu. Najwcześniejsza data nowego przydziału po objęciu dowodzenia pułkiem, to czerwiec 1946r.
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe nieścisłości, oraz fakt, że ppłk Karpowicz po wyleczeniu objął 16pp 5 marca 1945r. można wysnuć teorię wyjaśniającą całe to zamieszanie. Otóż płk Ziarkowski objął 4 marca dowodzenie 18 pułkiem piechoty, jednocześnie mógł oficjalnie zostać p.o. dowódcy 16 pułku. Ponieważ jednak nawet w 18pp potrzebował dłuższej chwili by dowodzenie przejąć, a w czasie walk o Kołobrzeg nie wzbudził entuzjazmu ani wśród oficerów pułku, ani w sztabie Dywizji, 16pp nadal faktycznie dowodził mjr Diergunow. Data rzekomego odejścia z 18pp zbieżna jest z datą objęcia 16pp przez ppłk Karpowicza. Należałoby ją zatem uznać za moment, w którym Ziarkowski przestał pełnić obowiązki dowódcy 16pp. W takim wypadku zapis w aktach osobowych o zakończeniu dowodzenia 18pp byłby pomyłką, zaś zapisy z radzieckich arkuszy ewidencyjnych o dowodzeniu 16pp w marcu zawierałyby tylko nieścisłość w datach. Biorąc pod uwagę, że generał Szejpak i jego sztab we wspomnieniach generała Popławskiego kilkukrotnie wspomniani są w kontekście braku punktualności i ogólnego bałaganu, tego rodzaju pomyłki nie można wykluczyć. Potwierdzenia tej teorii można by szukać w dywizyjnych rozkazach personalnych. Są to jednak badania, których zakres wykracza poza skromne ramy niniejszego artykułu.
Faktem bezspornym natomiast pozostaje, że płk Ziarkowski kierował działaniami 18 pułku do końca wojny.

Po zdobyciu Kołobrzegu pułk skierowano do forsowania Odry i walk na terenie Niemiec. Tu pojawia się jaśniejszy moment w karierze dowódczej Ziarkowskiego – otóż podczas walk o Neu Ranft (18 kwietnia 1945r., po sforsowaniu Odry) wpadł on na pomysł, by wzorem kołobrzeskim, również do walk o mniejsze osiedla stworzyć grupę szturmową (liczniejszą tym razem, sformowaną z żołnierzy 1 batalionu fizylierów i plutonu zwiadu pieszego), która miała za zadanie obejść osiedle i powodując zamieszanie na tyłach wroga odwrócić uwagę od natarcia od czoła.
Pomysł ten okazał się niezwykle skuteczny i pozwolił zająć Neu Ranft. Był on na tyle oryginalny, że po tym sukcesie generał Szejpak nakazał stworzenie podobnych „ruchomych grup szturmowych” w pozostałych pułkach, a w 18pp grupę wzmocnić dodatkowo rusznicami przeciwpancernymi i saperami.
Fakt ten dowodzi, że Ziarkowski nie tylko nie był kompletnym dyletantem, ale także potrafił myśleć nieszablonowo i dostosowywać działania do sytuacji.
Niestety, w późniejszych walkach oddział szturmowy 18pp nie odniósł już szczególnych sukcesów. Natomiast ponownie krytycznie oceniono w sztabie dywizji dowodzenie Ziarkowskiego – po walkach o Koenigshorst 28 kwietnia do pułku wysłano komisję, której wnioski były bardzo nieprzychylne dla dowódcy pułku. Juliusz Malczewski oddaje Ziarkowskiemu sprawiedliwość, podając, że komisja nie oceniła prawidłowo sił Niemieckich, z którymi musiał się tutaj mierzyć pułk, toteż większość błędów wytknięto mu niezasłużenie, zaznacza jednak, że potwierdzenie w relacjach znajdują zarzuty odnośnie kiepskiej orientacji w systemie pułku, związane z brakiem jakiegokolwiek punktu obserwacyjnego i dowodzeniem z „piwnicy na tyłach”. Słuszne prawdopodobnie były także zarzuty o – wynikających z powyższego – wydawaniu nierealnych rozkazów oraz braku współdziałania z artylerią wsparcia.
Z drugiej strony złożone przez dowódcę 6DP wnioski odznaczeniowe wystawiają Ziarkowskiemu bardzo dobrą, choć mało szczegółową ocenę. Oba zostały zatwierdzone i wkrótce po zakończeniu wojny na piersi pułkownika zabłysły dwa kolejne radzieckie odznaczenia – Order Czerwonego Sztandaru i Order Wojny Ojczyźnianej II klasy. Warto też zauważyć, ze 3 maja 1945r. odznaczono go Krzyżem Srebrnym Virtuti Militarii, a 13 czerwca – Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy.


Jak wspomniałem wcześniej – niepewna jest data zdania pułku. Nie wyjaśnia tego ani monografia pułku ani, w sposób przekonywający, monografia dywizji. Najwcześniejsza data w radzieckich arkuszach ewidencyjnych to kwiecień 1946r., kiedy to miał objąć stanowisko szefa sztabu 3 Dywizji Piechoty, a następna data to wrzesień 1946r. Miał wtedy zostać dowódcą 4 Dywizji Piechoty. Datę tę znajdujemy także w drugim z arkuszy, jako pierwszą datę po objęciu 18pp. Sądzić więc można, że krótki epizod w 3DP został w pozostałych arkuszach pominięty.
Gdy Ziarkowski obejmował 4DP, odbywało się właśnie drugie formowanie tej dywizji, już po przekazaniu oryginalnego stanu osobowego i sprzętu na potrzeby KBW. Ciekawym zbiegiem okoliczności dywizję formowano powtórnie m. In. w oparciu o 3 zapasowy pułk piechoty, który po włączeniu w skład 4DP przemianowano na 11 pułk piechoty. Tym samym, podkomendnym płk Ziarkowskiego stał się jego poprzednik na stanowisku dowódcy 18pp – płk Piotr Karpowicz.

Z dywizją rozstał się we wrześniu 1947r. by objąć stanowisko starszego wykładowcy taktyki i kierownika grupy na Akademii Sztabu Generalnego. W grudniu tego roku skierowano go zaś na stanowisko Naczelnika Szkoły Oficerskiej KBW.
Wygląda na to, że przypomniano sobie o jego doświadczeniu dydaktycznym i organizacyjnym i postanowiono wykorzystać go adekwatnie do predyspozycji i doświadczenia.
W sierpniu 1948r. na własną prośbę wrócił do ZSRR, gdzie 29 listopada 1948r. zwolniono go do rezerwy z powodu stanu zdrowia. Komisja lekarska uznała go za zdolnego do służby z ograniczeniami.

Po przejściu do cywila zamieszkał w Rostowie. Dane z arkuszy ewidencyjnych wskazują, ze pozostawał na emeryturze, niewykluczone jednak, że w późniejszym okresie podjął jakąś pracę zarobkową.
Zmarł 6 stycznia 1974r.
Z dostępnych materiałów można wysnuć kilka wniosków na temat osoby pułkownika Ziarkowskiego. Po pierwsze, z całą pewnością w chwili objęcia pułku posiadał bardzo skromne doświadczenie bojowe, ograniczające się tylko do krótkiego epizodu w czasie Wojny Domowej, gdzie też trudno ocenić na ile był bezpośrednio zaangażowany w walki. W tym względzie znacznie ustępował swojemu poprzednikowi, mającemu doświadczenia z bezpośredniego udziału w walkach wyniesione z I wojny światowej, Wojny Domowej oraz pierwszego okresu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Z drugiej jednak strony przewyższał go przygotowaniem teoretycznym – wykształcenie wojskowe Ziarkowskiego było pełniejsze, obejmujące także pełny cykl Akademii Wojskowej.
Po drugie, jeszcze przed wojną dał się poznać jako dobry organizator i wykładowca, na co wskazują wnioski odznaczeniowe i charakterystyki z czasów służby w Armii Czerwonej. Trudno powiedzieć czy pułkownik Karpowicz wypadłby tu gorzej. Co prawda przez krótki czas podległości 18pp 2 Armii Wojska Polskiego gotowość i stopień organizacji pułku zostały przez generała Świerczewskiego ocenione bardzo negatywnie, trudno jednak wyrokować, na ile był to efekt trudnej sytuacji pułku w pierwszym okresie jego organizacji, a na ile efekt rzeczywistych niedopatrzeń dowódcy. Pamiętać należy, że Karpowicz otrzymał Order Znaku Honoru za wzorową organizację bazy szkoleniowej pułku zapasowego.
Po trzecie jako dowódca pułku był zwykle gorzej oceniany od swojego poprzednika. Chociaż zdarzały mu się sukcesy, a nawet błyskotliwe pomysły, podczas działań wojennych oceniano go źle. Zarzucano mu dowodzenie na odległość, skutkujące słabym rozeznaniem w sytuacji bojowej i w efekcie wydawaniem nierealnych rozkazów. Inne zarzuty dotyczyły braku współdziałania z artylerią wsparcia oraz sąsiadami a także jakości składanych meldunków.
Natomiast dobrze odnalazł się na stanowiskach piastowanych po wojnie – sprawdził się zarówno jako organizator 4DP jak i w roli wykładowcy.
Podsumowując, można powiedzieć, że nie był on najlepszym kandydatem na dowódcę pułku w czasie najcięższych walk. To jeszcze jeden przykład tego, że 6 Dywizja Piechoty nie należała do najszczęśliwszych. Mimo wszystko, udało mu się jednak doprowadzić powierzona jednostkę do końca wojny osiągając przy tym pewne sukcesy.
Lista odznaczeń:
Radzieckie:
Order Lenina – 21II1945r. – Za wysługę lat (25)
Order Czerwonego Sztandaru – 3XI1944r. – za wysługę lat (20)
Order Czerwonego Sztandaru – 17VII1945r. –Za wzorowe dowodzenie 18pp podczas walk na Pomorzu, o Kołobrzeg i na terenie Niemiec – wniosek wymienia miasta zajęte przez pułk, wspomina o licznych zdobyczach i jeńcach oraz forsowaniu Odry bez strat.
Order Wojny Ojczyźnianej II klasy – 30V1945r. – za wzorowe dowodzenie w boju 18 pułkiem piechoty. Wniosek złożony 30IV1945r.
Order Czerwonej Gwiazdy – 29III1944r. – za zasługi w organizacji szkoły oficerskiej i sukcesy w kształceniu oficerów.
Order Czerwonej Gwiazdy – 12IV1944r. – za wzorowe wypełnianie zadań dowództwa. Wniosek niedostępny.
Medal „Za wyzwolenie Warszawy” – ?
Medal „Za zwycięstwo nad Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej” – ?
Odznaka „Wzorowy Żołnierz Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej” – za sukcesy w wyszkoleniu bojowym i politycznym.
Polskie:
Order Virtuti Militari V klasy – 3V1945r.
Order Krzyża Grunwaldu III klasy – 13VI1945r.
(Srebrny? Złoty?) Krzyż Zasługi – Rozkaz NDWP nr. 54 z 23II1946r.
Medal Zwycięstwa i Wolności – ?
Medal „Za Warszawę” – ?
Medal „Za Odrę, Nysę, Bałtyk” – ?
Inne:
Czechosłowacki Krzyż Wojenny 1939-1945r. – ?
Autor: Kamil Szustak
Autor dziękuje administratorowi strony Spoza Gór i Rzek za udostępnienie skanu dukumentu z podpisem płk. Ziarkowskiego z czasu jego dowodzenia 18pp.
Bibliografia:
Juliusz Malczewski, Osiemnasty Kołobrzeski, Warszawa 1974r.
Alojzy Sroga, Na drodze Stał Kołobrzeg, Warszawa 1980r.
Adolf Stachula, Szósta Pomorska, Warszawa 1981r.
https://foto.pamyat-naroda.ru/detail/2981982 (dostęp 24.11.2021r.)
Wszystkie zdjęcia i materiały archiwalne, o ile nie zaznaczono inaczej, pochodzą z zasobów CA MO RF.
