Książeczka Wojskowa żołnierza 1 i 2 AWP

Uwaga! Poniższy tekst został pierwotnie opublikowany na portalu dobroni.pl w 2011r. Część zamieszczonych tutaj wniosków została zweryfikowana. Dlatego też zaleca się, po lekturze niniejszego artykułu, zapoznanie się z późniejszymi częściami cyklu. Prezentowany wzór książeczki stosowany był od lutego 1945r. i nie był jedynym stosowanym w tym czasie w 1AWP.

Trudno dziś znaleźć informacje na temat dokumentów osobistych żołnierzy 1 i 2 AWP. Spotkałem się nawet z tezą, że takowe nie istniały, a w Odrodzonym Wojsku Polskim (której to nazwy używano czasem w odniesieniu do formacji WP tworzonych w ZSRR) stosowano radzieckie książeczki wojskowe (tzw. Krasnoarmiejskije Kniżki). Nie przypuszczam, by kiedykolwiek było to prawdą – wszak w 1AWP bardzo dbano o „polski wygląd” i o ile wewnętrzne dokumenty mogły być sporządzane po rosyjsku, o tyle językiem dokumentów osobistych był zwykle polski.

                Jedyny przykład takiego dokumentu, jaki znalazł się moich rękach pochodzi już z 1945r. i wydrukowany został w Toruniu, jednak jego układ oraz wykonanie, przypominające stosowane w radzieckim odpowiedniku pozwala przypuszczać iż taki właśnie wzór dokumentu stosowano wcześniej, również przed wkroczeniem 1AWP na terytorium przedwojennej Polski. Niestety, posiadany przeze mnie dokument nie posiada pierwszej strony (stan zachowania całości sugeruje iż pierwszą stronę wyrwano celowo), co nie pozwala określić oficjalnej nazwy dokumentu ani danych właściciela. Z dalszych stron można dowiedzieć się jedynie, iż był on Białorusinem ze wsi Pierenosiny w rejonie Baranowicz.

Tak jak miało to miejsce przypadku oficerskich dowodów tożsamości, tak też i w przypadku opracowania dokumentu dla przeciętnego żołnierza zadbano o układ możliwie zbliżony do  radzieckiego odpowiednika, choć wyraźnie dają się zauważyć wpływy nie-radzieckie. Dokument ma nazwy rubryk podane wyłącznie w języku polskim, jednak wpisy są w większości dwujęzyczne, a niektóre wykonane wyłącznie po rosyjsku.

Dla wskazania różnic i podobieństw, wyżej wymieniony dokument zostanie porównany z „Krasnoarmiejską Kniżką”. Na materiał porównawczy wybrałem najlepiej zachowany dokument tego typu jaki posiadam – książeczkę młodszego sierżanta Jakowa P. Birjukowa z 344 Pułku Artylerii Przeciwlotniczej wydaną w 1944r.

Na pierwszy rzut oka, oba dokumenty wyglądają podobnie – mają zewnętrzną okładkę z grubszego papieru (nieco grubszego w przypadku dokumentu polskiego), po środku okładki znajduje się godło – na radzieckim dokumencie jest to niezbyt równa czerwona gwiazda z sierpem i młotem (na pierwszy rzut oka można by ją wziąć za narysowaną kredkami przez jakieś dziecko), a na polskim – orzeł piastowski, również nierówno umiejscowiony, ale z wyraźnym rysunkiem piór. Na ostatniej stronie okładki polskiej książeczki znajduje się również informacja o producencie – w tym wypadku to Drukarnia Wojska Polskiego – Toruń. Choć grubość obu książeczek wojskowych wydaje się podobna, to polski dokument ma 24 strony podczas gdy radziecki – tylko 12. Co ciekawe, numeracja stron w obu dokumentach zaczyna się od strony tytułowej.

Pierwszą stroną jest strona tytułowa. W „krasnoarmiejskoj Kniżkie” na stronie tytułowej znajduje się kontur gwiazdy z sierpem i młotem oraz nazwa dokumentu. Ze względu na brak kartki w posiadanym przeze mnie egzemplarzu można się jedynie domyślać, że podobnie wyglądało to w polskim odpowiedniku.

Na stronie drugiej u góry dokumentu radzieckiego możemy przeczytać pouczenie: „książeczkę czerwonoarmiejską mieć zawsze przy sobie. Nie posiadających książeczki – zatrzymywać”. Poniżej znajdują się podstawowe dane właściciela, takie jak imię, nazwisko, patronimik, stopień i funkcja, nazwa jednostki i numer znaku osobistego („licznyj znak” to nie to samo co nieśmiertelnik). Poniżej zaś widnieje miejsce na zdjęcie, podpis właściciela oraz podpis dowódcy i data wydania dokumentu, całość potwierdzona pieczęcią jednostki. Możemy domniemywać, że w polskim dokumencie strona ta wyglądała podobnie, choć zapewne brakowało tam rubryki na numer znaku osobistego. W „krasnoarmiejskich kniżkach”, przynajmniej tych z okresu wojny zdjęcia wklejano bardzo rzadko, przypuszczalnie podobnie wyglądała sytuacja w przypadku dokumentu polskiego.

Strona trzecia w obu dokumentach nosi taki sam tytuł: „Ogólne Dane”. W obu dokumentach znajduje się tam siedem rubryk, choć nie są one identyczne. W obu dokumentach są rubryki dotyczące roku urodzenia, narodowości, wykształcenia data mobilizacji i nazwa RKU/Komisariatu wojskowego (Wojenkomatu) oraz zawodu przed zmobilizowaniem. W dokumencie polskim znajdziemy jeszcze dodatkowo rubrykę „wyznanie”, której próżno szukać w dokumencie radzieckim. Tam z kolei znaleźć możemy jeszcze numer specjalności wojskowej.

Na kolejnej stronie znajdują się jeszcze dwie rubryki z rozdziału „Ogólne dane”: W dokumencie polskim są to: „miejsce urodzenia” oraz „Adres domowy, nazwisko, imię żony lub rodziców”, tymczasem w dokumencie radzieckim te dwie rubryki są scalone w jedną, a rubryka nr 9 zawiera informację na temat grupy krwi posiadacza.

Od strony piątej w obu dokumentach zaczyna się tabelka zawierająca opis przebiegu służby. Ma ona w obu dokumentach cztery takie same rubryki: „Jednostka, pododdział, zajmowane stanowisko i stopień”, „dzień i miesiąc”, „rok i numer rozkazu” oraz „podpis dowódcy kompanii”. W polskim dokumencie w tabelce wprowadzono dodatkowo podział na wiersze, co z jednej strony ułatwia odnalezienie kolejnych wpisów, ale z drugiej strony przy gęstym zapisie czyni poszczególne wpisy nieczytelnymi.

Na stronie szóstej polskiego dokumentu znajduje się ciąg dalszy tabeli dotyczącej przebiegu służby, tymczasem „Krasnoarmiejskoj Kniżkie” na stronie tej znajduje się już informacja o udziale w kampaniach, zdobytych odznaczeniach, pochwałach i odniesionych ranach. W dokumencie polskim ta tabelka znajduje się dopiero na stronie siódmej i jest kontynuowana na kolejnej.

Na ósmej stronie radzieckiej i na dziewiątej stronie polskiej książeczki zaczyna się wykaz wyposażenia mundurowego. W radzieckim dokumencie kontynuowany jest on na stronie nr 10, a w polskim ciągnie się do czternastej, przy czym od połowy trzynastej strony znajdują się puste rubryki. Raczej nie przewidywano dla polskich żołnierzy więcej elementów umundurowania i oporządzenia niż dla czerwonoarmistów, ale być może doświadczenia wyniesione przez większość wyższej kadry dowódczej z Armii Czerwonej uczyły, że podstawowy spis nie uwzględniał wszystkiego. W radzieckich dokumentach zdarzało się, że spis ten nie był wypełniany (choć akurat prezentowany egzemplarz jest wypełniony niemal wzorcowo) i jak pokazuje prezentowany przykład polskiego dokumentu, w Wojsku Polskim również się tym zbytnio nie przejmowano. Nazwy rubryk są mniej więcej takie same, choć można znaleźć kilka różnic. I tak radziecką czapkę z daszkiem („Фуражка”, nie mylić z furażerką) zastępuje konfederatka (czyli polowa rogatywka), półkożuch („Полушубок”) zastąpiony został przez kamizelkę futrzaną (prawdopodobnie to błąd, gdyż ta wg. Radzieckich regulaminów z 1936r. to „Жилет меховой” i przysługiwała tylko oficerom ), pasek do spinania zrolowanego płaszcza (Ремень для скатки шинели) zastępuje dość niejasny wpis „pas koalicyjny” (przypuszczam, że chodzi tu o koalicyjkę do pasa do broni krótkiej, ale jeśli się mylę, to proszę o wyprowadzenie z błędu) a „tornister (workoplecak)” zastępuje po prostu „plecak” (choć Polacy raczej otrzymywali tylko workoplecaki).

Kolejna tabela, dotycząca wydanej właścicielowi dokumentu broni i wyposażenia technicznego znajduje się w dokumencie polskim na stronie piętnastej, a w radzieckim – na jedenastej. Również ta tabelka rzadko była wypełniana.

Ostatnią, dwunastą stronę „krasnoarmiejskoj kniżki” zajmuje tabela z rozmiarami poszczególnych elementów umundurowania noszonych przez właściciela książeczki. Taka sam tabelka w polskim dokumencie zajmuje strony nr 16 i 17.

Na stronach 18-22 w polskiej książeczce wojskowej znajduje się miejsce na „szczególne dane” (cokolwiek miałoby to oznaczać), zaś stronę nr 23 zajmują instrukcje dotyczące wypełniania poszczególnych rozdziałów, które w radzieckim dokumencie znaleźć można na końcu odpowiedniego rozdziału. Ostatnia strona polskiego dokumentu jest pusta i prawdopodobnie nie przewidywano jej wypełniania.

Jak widać z powyższego, oba dokumenty są do siebie podobne i niewątpliwie pierwowzorem polskiej książeczki wojskowej dla 1 i 2 AWP była „Karasnoarmiejskaja Kniżka”. Jednak dokument polski posiada kilka  elementów różniących go od radzieckiego wzoru i jako dokument sporządzony przynajmniej częściowo po polsku mogła być nieczytelna dla czerwonoarmistów.

Przy okazji warto zauważyć, że wykorzystany tu radziecki dokument został wykorzystany do stworzenia blankietu, który był kiedyś oferowany na allegro i który zapewne można jeszcze znaleźć w Internecie.

Jeżeli ktoś z czytelników dysponuje egzemplarzem książeczki z zachowaną pierwszą kartką, bądź po prostu znalazł jakieś błędy merytoryczne w powyższym artykule, to proszę o kontakt.

Autor: Kamil Szustak

SUMMARY

In this text, the author describes the EM/NCO ID booklet used in the 1st Army of the Polish Troops in the East from February 1945 and compares it with the document it was based upon – the Red Army Booklet (Krasnoarmeyskaya Knizhka). The documents used for this article come from the author’s collection. Please note, that this text was originally published on the http://www.dobroni.pl in 2011 and some of the information has been verified since the original publication, thus it is advisory to read also the later texts supplementing this one.

Dowód osobisty oficera 1 i 2 AWP

Ciągłe kontakty z wojskami radzieckimi, oraz fakt, że wyższa kadra oficerska w jednostkach Wojska Polskiego formowanego w ZSRR była w większości oddelegowana Armii Czerwonej i posługiwała się językiem polskim często w bardzo ograniczonym stopniu wymusiły stworzenie dla jednostek polskich dokumentów, które nie tylko miałyby układ podobny jak w radzieckich odpowiednikach, ale również byłyby dwujęzyczne.

Jednym z przykładów takiego dokumentu był dowód osobisty oficera. Ażeby najpełniej pokazać zarówno wygląd polskiego dokumentu, jak i podobieństwo do radzieckiego odpowiednika, zamieszczę tu opis porównawczy obu. Za materiał do porównania posłużą Dowód osobisty podporucznika Marciniaka, zastępcy do spraw politycznych dowódcy 6 Szwadronu Sanitarnego 1SBK wydany w 1944r. oraz dowód osobisty intendenta drugiego stopnia (Odpowiednik majora w służbach administracyjnych i gospodarczych Armii Czerwonej przed 1943r.) Krynsakowskiego z Zarządu Zaopatrzenia w Żywność Północnej Grupy Wojsk Frontu Zakaukazkiego wydany w 1942r.

Blankiet polskiego dokumentu wydrukowano w Moskwie, w przypadku blankietu radzieckiego brak tej informacji.

Okładka radzieckiego dokumentu obciągnięta jest czerwoną tkaniną, co było częstym rozwiązaniem, choć zdarzały się również dokumenty w tekturowej okładce. Nazwa dokumentu jest wytłoczona (niezbyt równo) i wypełniona czarnym tuszem. Napis głosi: „N[arodnyj] K[omissariat] O[borony] SSSR /Udostowierienie licznosti naczalstwujuszczego sostawa K.[rasnoj] A.[rmii]. W porównaniu z nią, okładka polskiego odpowiednika wygląda, co dziwne, bardziej elegancko. Obciągnięta jest ona brązowym materiałem skóropodobnym, na którym wytłoczono bardzo wyraźny wizerunek orła piastowskiego wpisany w okrąg, a nad  którym wytłoczono dużą czcionką napis „DOWÓD OSOBISTY”, zaś pod orłem znalazł się wytłoczony znacznie mniejszą czcionką napis „udostowierienie licznosti”. Co ciekawe, wytłoczenie jest wykonane starannie – na pierwszy rzut oka zostało wykonane równolegle do poziomych krawędzi okładki.

Dokument radziecki liczy 15 stron, dokument polski – 17. Jest to dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że w polskim dokumencie większość rubryk jest zdublowana. Wyjaśnić to można tym, że w dokumencie radzieckim na większość rubryk przewidziano po kilka stron więcej niż w polskim.

W obu dokumentach wewnętrzną stronę okładki zajmuje zdjęcie właściciela oraz pieczęć jednostki i podpis jej dowódcy. Numeracja stron zaczyna się dopiero od strony sąsiedniej, oznaczonej jako pierwsza, na której w obu przypadkach podane jest imię i nazwisko właściciela oraz nazwa jednostki w której służy. W polskim dokumencie dane te są oczywiście podane po polsku.

Na stronie drugiej w obu dokumentach znajduje się tabelka ukazująca stan służbowy posiadacza, W dokumencie radzieckim ma ona cztery rubryki: 1.stopień wojskowy, 2.dzień i miesiąc, 3.rok i numer rozkazu nominacyjnego i 4.Kategoria służbowa. W dokumencie polskim rubryki są tylko trzy, pierwsza to stopień i funkcja, druga – numer rozkazu i data, trzecia zaś nie posiada tytułu, jednak z adnotacji w tej rubryce można wnosić, że jest to rubryka przeznaczona na określenie rozkazodawcy.

Strona trzecia w dokumencie radzieckim zawiera już dane na temat odznaczeń i specjalnych praw przyznanych właścicielowi (rubryka ta rzadko była wypełniana). W dokumencie polskim na stronie tej znajduje się dalszy ciąg tabelki.

W radzieckim dowodzie osobistym strony nr 4 i 5 to ciąg dalszy spisu odznaczeń i specjalnych praw, tymczasem w polskim ta rubryka zajmuje tylko stronę czwartą (nie wiem, czy w Wojsku Polskim również zaniedbywano wpisy w tej rubryce, ale akurat ten oficer w czasie wojny żadnych odznaczeń nie otrzymał), natomiast na stronie piątej znajduje się ciąg dalszy danych osobowych: Data i miejsce urodzenia oraz stan cywilny. W dokumencie radzieckim dane te można znaleźć na stronie szóstej, którą w polskim dowodzie osobistym zajmują informacje na temat wydanej broni białej i palnej. W dokumencie radzieckim te dane zajmują stronę siódmą. W Armii czerwonej tą rubrykę również często pozostawiano niewypełnioną.

Na stronie siódmej polskiego dokumentu znaleźć można podpis właściciela dokumentu oraz poświadczenie zgodności danych – pieczęć i podpis dowódcy jednostki oraz datę. Te same dane znaleźć można na stronie ósmej dokumentu radzieckiego. W dokumencie polskim tą stronę zajmuje ostatnia strona wersji polskiej – przepisy dotyczące dokumentu. W radzieckim dowodzie osobistym przepisy te nie są tak zwięźle sformułowane i zajmują strony nr 9 i 10.

Strona dziewiąta w polskim dowodzie osobistym wygląda identycznie jak pierwsza strona radzieckiego dokumentu – zawiera dane ze strony pierwszej przetłumaczone na język rosyjski. Strona dziesiąta i jedenasta zawierają rosyjską wersję tabelki dotyczącej położenia służbowego, przy czym ma ona również radziecki format, tj. posiada cztery rubryki. Strony dwunasta i trzynasta zawierają rosyjską wersję spisu odznaczeń i szczególnych praw, a strona czternasta – rosyjską wersję strony siódmej. Strony numer 15, 16 i 17 są czyste.

W dokumencie radzieckim strony od 11 do 15 to miejsce na uwagi.

Reasumując, dokumenty są do siebie bardzo podobne, różnią się jedynie jakością wykonania okładki, długością i poszczególnych rubryk oraz tym, że polski dowód osobisty jest dwujęzyczny.

Niestety, póki co nikt nie produkuje jeszcze replik blankietów tego dokumentu, toteż rekonstruktorzy muszą radzić sobie bez dokumentów.

Osobom zainteresowanym radzieckimi dokumentami polecam dział „Dokumenty” na stronie www.rkka.ru – można tam znaleźć między innymi kilka wzorów przykładów dowodu osobistego oficerów Armii Czerwonej.

A teraz taka zagadka-ciekawostka: Jakie baretki nosi na mundurze pan porucznik? Dodam, że zdjęcie pochodzi z tego okresu co dokument, ale w czasie wojny żadnych odznaczeń nie otrzymał.

Autor: Kamil Szustak

Summary

In the above text, the author describes the officer’s ID used in the Polish Army in the East from around 1944/1945 and compares it with the document it was based upon – the Red Army officer’s ID. The documents used come from author’s own collection.

Spolszczenie radzieckiego szynela

Wiosenna noc śmierdziała spalenizną i trupem. Gdzieś daleko, od czasu do czasu rozlegał się grzmot artylerii, jednakże w zrujnowanym miasteczku panowała cisza – niezwykła po ostatnich kilku dniach zaciętego boju. Drzwi do pokoju otworzyły się gwałtownie i do pokoju wpadł łącznościowec z drugiej kompanii.

– A kaj masz mantel? – siedzący w rogu żołnierz z naszywkami wojsk samochodowych, który do tej pory zawzięcie mieszał łyżką w menażce ( jakby od tego miały zmienić się proporcje kaszy i wieprzowiny)  podniósł głowę i pytająco spojrzał na przybysza.

– A straciłżech na tych pierońskich drutach – odpowiedział zagadnięty – nowego nie dostana, a poranki jeszcze zimne. Od jednego Rusa za szwabskie cygarety wycyganiłem szynel. I do ciebie Marcinku mom teraz sprawa.

Ten do którego skierowane były ostatnie słowa – niemłody już fizyler – siedział w kącie i przy migoczącym świetle naftowej kopciuchy zrobionej z mosiężnej łuski naszywał łatkę na bryczesy.

– Tak i co tobie Marku potrzeba? – zapytał, nie odrywając oczu od roboty.

– Jakbyś mi tak go piknie przerobił na polski krój? Jakoś tak w ruskim mi nie podchodzi. Jeden taki z pułkowych armat chciał mi sprzedać niemiecki kradmantel, ale przeca w feldgrau z kablem nie poleza, bo mnie zaroz jakiś narwany fizylierek na durszlak przerobi…

– Dałoby się, ale do tego maszyna potrzebna…

– A jest maszyna, dwa domy dalej, tam kaj razwiedcziki siedzą. W piwnicy cały warsztat krawiecki, maszyna Singera, manekiny, nożyce, zicherki…

– Da się zrobić. Zapięcie zrobimy z przodu, pagony i guziki polskie, bedzi jak złoto. Jeśli do południa jutro nie ruszymy, to zrobię. Choć nie powiem, roboty sporo…

– No to przeca nie za darmo – obruszył się telefonista – w zamian zegarek dam, i to nie żadyn niemiecki, ale ruski oficerski!

– Taż ja się o zapłatę nie pytam! Płaszcz bedzi galanty, tylko chwilkę trzeba poczekać… Ale i zegareczek, nie powim, zda się.

Punktem wyjściowym do projektu była rodzinna opowieść o tym, jak żołnierze I Armii Wojska Polskiego spolszczali radzieckie szynele. Dostępny materiał fotograficzny pokazuje, że w tym okresie polscy żołnierze – oprócz przydziałowych polskich płaszczy – używali również płaszczy niemieckich i radzieckich szyneli. Opisane we wspomnieniach „przerobienie na krój polski” musiało być możliwe przy pomocy najprostszych metod i dostępnych na froncie środków. Jako krawiec amator postanowiłem spróbować odtworzyć taką przeróbkę.

Podstawą prac był radziecki szynel szeregowca, wykonany z szorstkiego sukna w kolorze burym. Egzemplarz był w stanie magazynowym, niestety z widocznymi przebarwieniami oraz całkowicie zniszczoną podszewką (najprawdopodobniej zjedzoną przez myszy).

Postanowiłem wprowadzić  najbardziej charakterystyczne na polskiego płaszcza elementy w postaci zapięcia na guziki centralnie pośrodku sylwetki (radzieckie szynele zapinane są na haftki po prawej stronie sylwetki), naramienników oraz patek na mankiecie służących do zwężania rękawa. Nie zdecydowałem się na uszycie charakterystycznego polskiego szpiczastego kołnierza, ponieważ wiązało się to ze zbyt daleką ingerencją w płaszcz, sprzeczną z założeniem przeróbki.

Na początku trzeba było odpruć radzieckie patki na kołnierzu oraz sukienne płaskie pagony (celowo używam rusycyzmu „pagony”, ponieważ mówimy o płaszczu radzieckim). Dalej, konieczne było usunięcie starej podszewki, która nie nadawała się do użytku. Została ona wycięta, ponieważ jest wszywana w szwy konstrukcyjne i wyprucie wymagałoby rozprucia całego płaszcza. Następnie, po wymierzeniu szeroka poła płaszcza została odcięta, a sukno z niej wykorzystane do wykrojenia naramienników i patek. Później podłożyłem krawędź poły w nowym kształcie, zeszyłem ją z wykrojonym z cienkiego płótna rewersem podszewki i zrobiłem w niej dziurki na guziki. Rewersy podszewki gorsu zostały przyszyte ręcznie do płaszcza. Dalej uszyłem naramienniki i wszyłem je w szwy barkowe oraz uszyłem patki i wszyłem w szwy rękawów.

Ostatni sznyt dały mosiądzowane repliki guzików 1 AWP oraz czarno-błękitne trójkąty łączności naszyte na kołnierz (wykonane z dwóch zeszytych kawałków farbowanego płótna).

Przeróbka zajęła kilka godzin z wykorzystaniem prostej domowej maszyny i sporej ilości szycia ręcznego. Używałem matowych nici w kolorze zbliżonym do koloru sukna.

Co ważne – nie jest to kopia polskiego płaszcza i nie może być jako taka traktowana. Różnic jest zbyt wiele – przede wszystkim polski płaszcz jest o wiele bardziej obszerny, rozkloszowany od pasa w dół. Tego niestety nie da się przerobić, ponieważ po prostu zabraknie nam tkaniny. Tym niemniej wykonany egzemplarz jest zgodny z prawdą historyczną i będzie ciekawym wyjątkiem od reguły w wyglądzie dla jednego z członków naszej grupy.

Beletryzowany wstęp do artykułu jest moim wyobrażeniem „jak mogło to wyglądać”.

Autor: Marcin Morawski

SUMMARY

In this text, the author describes his project to “polonise” Soviet soldier’s overcoat. The project has been based on the historical sources which mention this as a process done sometimes by those soldiers of the Polish Army in the East who had been issued Soviet overcoats instead of M43 Polish overcoat. The photographs used show the actual overcoat modified by the author. The coat is currently used by one of the group members, whose alter ego in the reenactment is a communications specialist.

GRH Osiemnasty Kołobrzeski

GRH „Osiemnasty Kołobrzeski” działa przy Stowarzyszeniu Ranger Survival Club, zrzeszając tych spośród jego członków, którzy zainteresowani są również rekonstrukcją historyczną.

Grupa dąży do odtwarzania żołnierzy ze składu 18 Kołobrzeskiego PP z 6 Pomorskiej DP z okresu 1944-1945 roku (m.in. walk o Wał Pomorski i Kołobrzeg, forsowanie Odry i walk na terenie Niemiec).

Charakterystyczne dla GRH „Osiemnasty Kołobrzeski” jest dążenie do maksymalnego poziomu realizmu w zakresie trudów i warunków działania odtwarzanych żołnierzy. 

Dlatego też staramy się organizować długotrwałe działania w możliwie trudnych warunkach, wymagające od ich uczestników sporego poziomu sprawności, wytrzymałości i znajomości zasad taktyki. Pomaga w tym relatywnie wysoki poziom umiejętności wyniesiony z głównego nurtu szkolenia w ramach Ranger Survival Club. Dzięki posiadanemu doświadczeniu w tym zakresie grupa może również brać udział w działaniach airsoftowych, nawet podejmowanych wspólnie ze współczesnymi grupami ASG.

18 Kołobrzeski Pułk Piechoty wchodził w skład 6 Pomorskiej Dywizji Piechoty. Jednostka brała udział w forsowaniu Wisły, zdobyciu Warszawy i walkach na Pomorzu (m.in. przerywając umocnienia Wału Pomorskiego). Następnie Pułk wziął udział w zdobyciu Kołobrzegu, a były to jedne z najcięższych walk w terenie zurbanizowanym, w jakich brały udział polskie jednostki w okresie II Wojny Światowej. Kolejnym etapem szlaku bojowego Pułku było forsowanie Odry oraz walki na terenie Niemiec. Warto wspomnieć i o tym, że 6 Pomorska DP została następnie przekształcona 6 Pomorską Dywizję Powietrznodesantową, jeden z pierwszych elitarnych oddziałów Wojska Polskiego. Obecnie – po reorganizacjach lat 90. XX wieku – nadal funkcjonuje 18 Bielski Batalion powietrznodesantowy im. kpt. Ignacego Gazurka w ramach 6 Brygady Desantowo-Szturmowej im. generała Sosabowskiego.

The „Osiemnasty Kołobrzeski” reenactment group operates as a part of the Ranger Survival Club, banding together those of the club members who are also interested in the history reenactment.

The group aims to reenact the soldiers of the 18th „Kolobrzeg” Infantry Regiment of the 6th „Pomeranian” Division of the 1st Polish Army from the 1944-1945 period (including the fights on the Pomeranian Wall, Kolobrzeg, Breaching of the Odra River and fights in Germany).

 
The characteristic feature of the „Osiemnasty Kołobrzeski” Reenactment Group is the pursuit for Re-creating the hardships and operating conditions of the regiment’s soldiers with the highest possible level of realism.


For this reason we organize long-term operations in the harsh conditions, which require their  participants a significant level of skill, endurance and knowledge in the field of tactics. A relatively high level of skill achieved during the mainstream training of the Ranger Survival Club helps with that. Thanks to the experience in this field, the group is also capable of taking part in air-soft gun operations, even conducted together with the “modern” ASG groups.


During the World War 2, the18th Infantry Regiment was a part of the 6th Infantry Division. The unit took part in the breaching of the Vistula river, capture of Warsaw and fights in Pomerania. Then the regiment took part in the capture of Kolobrzeg, one of the heaviest urban fights that Polish troops took part in during the WW2. The next phase of the regiment’s operation in the war was breaching of the Odra river and fights in Germany. It is worth a note that the 6th Pomeranian Infantry Division was later transformed into 6th Pomeranian Airborne Division, one of the first elite units of the Polish Army. Currently – after the reorganizations of the 1990’s – the traditions of the regiment are continued by the “cpt. Ignacy Gazurek” 18th Airborne Battalion in the “gen. Sosabowski”  6th Airborne Brigade.

Each of the texts published here will have a smmary in English. Should You be interested in any of the text – please contact us and we will provide the translation.

Skupina historické rekonstrukce „Osiemnasty Kołobrzeski” funguje jako část proobranné společnosti “Ranger Survival Club”, a shromažďuje těch členů klubu, kteří mají zájem na historickou rekonstrukci.

Skupina míří ztvárnit vojaky 18-teho Kolobrzeského Pěchotního Pulku 6-té Pomorské Divize První Polské Armády  z let 1944-1945 (m.j. boje na Pomořanské Přehradě – Pommernstellung, v Kolobřehu, zrušení řeky Odry a boje v Německu).

 
Charakteristické pro skupinu historické rekonstrukce „Osiemnasty Kołobrzeski” je snaha ztvárnit soužení a dosahnout nejvyšší úroveň rality v oblosti těžkỳch podmínek prostředí a odehravámỳch akci vojaků pulka.


Kvůli tomu organizujeme dlouhodobé akce v těžkěm prostředí, ktere požaduje od jejich  účastníků značné urovně dovednosti, odolnosti a znalosti taktiky. Pomáhá v tom relativně vysoká uroveň dovednosti dosáhnouta v pruběhu hlavního školení Ranger Survival Club. Díky zkušenostem v této dolosti, skupina také může se zúčastnit airsoftovỳch akcí, dokonce spolu s “novodobými” skupinami ASG.


Za druhé světove války, 18 Pěchotní Pulk byl součásti 6 Pěchotné Divize. Jednotka se zúčastnila zrušení řeky Visly, dobytí Varšavy a bojů v Západním Pomořansku. Později pulk se zúčastnil dobytí Kolobřehu, a to byly jedne z nejtěžších městských bojů ve kterỳch se zúčastnili polští vojaci za  druhé světove války. Další etapou akce pulka bylo zrušení řeky Odry a boje v Německu. Stoji za zmínku, že 6 Pomořanská Pěchotná Divize byla později transformována v 6 Pomořanskou Vzdušně Výsadkovou Divizi, jednou z prvních elitních jednotek Polske Armady. Teď – po reorganizacích 90-tych let 20. století – tradice pulku pokračovuje díky 18 Vzdušně Výsadkovemu batalionu jména kapitána Ignaceho Gazurka při 6 Vzdušně Výsadkove brigádě jména generála Sosabowského.