Uwaga! Poniższy tekst oparto głównie na instrukcji z 1958r. Nie jest on zgodny z przepisami wojennymi, jednak jest o godny polecenia tym rekonstruktorom, którzy ni posiadają kompletu wyposażenia, którego wymaga pakowanie według instrukcji przedwojennej. Lepiej zaopatrzonym rekonstruktorom polecam sposób drugi, opisany w drugim artykule.
W latach 30. i 40. W radzieckich Siłach Zbrojnych stosowano kilka różnych plecaków: zbliżony do niemieckiego tornister wz.36, tornister dowódcy wz.36, tornister-plecak wz.39 czy też nieznacznie różniący się od poprzedniego plecak wz.41. Jednak w okresie drugiej wojny światowej zasobnikiem najczęściej stosowanym w Armii Czerwonej oraz 1 i 2 AWP był workoplecak wz.30. W związku z powyższym, każdy czerwonoarmista i żołnierz Odrodzonego Wojska Polskiego, jak czasem nazywano jednostki WP tworzone w ZSRR, powinien wiedzieć jak taki plecak należy pakować. Ze względu na brak odpowiednich źródeł, instrukcja zawarta w tym artykule jest oparta na przepisach z 1958r., ponieważ jednak w tym czasie stosowano już workoplecak wz.56, zaopatrzony w kieszeń na przybory toaletowe oraz stałe troczki do przypinania zrolowanego płaszcza, instrukcja ta dostosowana została do plecaka wz.30 i może zawierać pewne błędy.
Zanim jednak pokażemy „jak to powinno wyglądać”, zobaczmy „jak wyglądało to w praktyce”. Pierwsze zdjęcie, pochodzące z książki Aleksandra Goguna „Partyzanci Stalina na Ukrainie” przedstawia początek drogi pewnej grupy partyzanckiej NKWD za linię frontu. Możemy tu dostrzec żołnierzy z bardzo wypchanymi workoplecakami, na których niektórzy noszą lepiej lub gorzej zrolowane płaszcze. Niektórzy mają również na zewnątrz przyczepione menażki. Właściwie wygląda na to, że każdy pakował się jak chciał. Drugie zdjęcie, pochodzące ze zbiorów MWP w Warszawie, pokazuje grupę żołnierek z batalionu imienia Emilii Plater. Na zdjęciu tym można zaobserwować już pewną jednolitość sposobu pakowania – płaszcze są zrolowane „na długo”, przewleczone przez pętlę sznurka ściągającego plecak, z końcami związanymi razem na dole workoplecaka. Dwie z fizylierek noszą również menażki przywiązane sznurkiem ściągającym. Choć ten sposób troczenia płaszcza wydaje się prawidłowy (wygląda w miarę estetycznie i wykorzystuje tylko trok do płaszcza oraz sznurek ściągający plecaka), musiał on być mało praktyczny – płaszcz przytwierdzony był jedynie u góry, w związku z czym podczas biegania zapewne się odczepiał i „huśtał się” na górnym sznurku, co nie tylko musiało być uciążliwe, ale mogło również prowadzić do samoczynnego otwarcia plecaka (sznurek, prócz ściągnięcia otworu plecaka pełnił również ważną funkcję wzmacniając pętlę zaciskową szelek, ale o tym później). Wydaje się zatem, że bardziej praktyczny był sposób widoczny na pierwszym zdjęciu u drugigo żołnierza po lewej – tj. płaszcz zwinięty w krótszy rulon (jak do tornistra) przywiązany do sznurka ściągającego i dwoma dodatkowymi sznurkami przywiązany po bokach do szelek. Tak przytroczony płaszcz pewniej trzymał się plecaka. Za tym rozwiązaniem przemawia też fakt, że tak właśnie miał być później troczony płaszcz do workoplecaka wz.56. Nie wiem niestety, czy zgodnie z przepisami płaszcz maił w ogóle być troczony do plecaka wz.30, czy też była to inicjatywa oddolna związana z tym, że tak miał być troczony płaszcz do tornistrów.

Sztabu Partyzanckiego. Zdjęcie z książki A. Goguna “Partyzanci Stalina na Ukrainie”.

Z kolei przymocowywanie kociołka na zewnątrz plecaka to z całą pewnością pomysł żołnierzy. Łatwo go z resztą uzasadnić – wszak wielu czerwonoarmistów nosiła w plecaku więcej rzeczy niż przewidywał regulamin, a wyprowadzenie menażki na zewnątrz pozwalało pozyskać dodatkowe miejsce na rzeczy osobiste bądź np. zmianę bielizny.
Wróćmy jednak do „jak być powinno”. Na zdjęciu nr 3 przedstawiono komponenty do spakowania. Można tam zobaczyć:

1.Workoplecak wz.30;
2.Złożoną płachtę namiotową (pałatkę);
3.Zapasowe onuce (w tym wypadku letnie);
4.Hełm stalowy;
5.Menażkę (wewnątrz której znajduje się nóż i łyżka);
6.Kubek;
7.Rzeczy osobiste wraz z przyborami toaletowymi – powszechną praktyką było trzymanie ich w woreczku lub w jakimkolwiek metalowym lub drewnianym pudełku, w tym wypadku jest to zdobyczna niemiecka puszka na herbatę i pudełko-samoróbka;
8.Racja żywnościowa – standardowo powinna zawierać konserwę, jednak z braku właściwych puszek w naszej GRH stosujemy rację improwizowaną, składającą się z ciemnego chleba (w ilości zależnej od długości zajęć – średnio ćwierć bochenka na dzień), wędzonej słoniny lub boczku, cebuli i dodatków sezonowych (np. jabłek). Tego rodzaju rację można zawinąć w serwetkę, papier lub schować do woreczka jak na zdjęciu.
9.Pasek do spinania zrolowanego płaszcza;
10. Zrolowany płaszcz.
Pierwszą czynnością, którą powinno się wykonać, jest złożenie pałatki w kostkę o wymiarach 30x45cm (zdjęcie nr 4). W czasie wojny nikt tego miarką nie sprawdzał, więc jest to wartość przybliżona. Można dla uproszczenia przyjąć, że pałatka po złożeniu powinna mieć długość mniej więcej przedramienia od łokcia do pierwszego stawu palca środkowego dłoni, a szerokość przedramienia od łokcia do nadgarstka.

Następnie wraz z zapasowymi onucami należy złożoną pałatkę umieścić przy ściance plecaka, która przylegać będzie do ciała (zdjęcie nr 6). Zapewnia to pewną wygodę, gdyż dzięki temu plecy są izolowane od ciężkich metalowych przedmiotów, które mogłyby spowodować urazy. Nie znalazłem przepisu jak należy umieścić onuce, jednak najbardziej logicznym rozwiązaniem wydaje się umieszczenie ich w złożonej pałatce (zdjęcie nr 5) – dzięki temu są one chronione od wilgoci, nawet jeżeli w wyniku obfitego deszczu dojdzie do przemoczenia plecaka.


Następnie na dnie plecaka umieszczamy rację żywnościową (zdjęcie nr 7) – jeśli zawiera konserwę, jest to dobre rozwiązanie, w przypadku bardziej miękkiej racji można ją później umieścić w kubku lub menażce.

Na racji żywnościowej ustawiamy kolejne cięższe przedmioty – menażkę i kubek (zdjęcie nr 8). Menażkę otwartą starego typu można umieścić albo bokiem (tj. denkiem do zewnętrznej ścianki plecaka) albo do góry nogami – tak, by przynajmniej częściowo przykrywała rację żywnościową, co pozwala zaoszczędzić miejsce. Menażkę zamykaną umieszczamy denkiem do dna plecaka.

W dalszej kolejności pakujemy rzeczy osobiste wraz z przyborami toaletowymi (zdjęcie nr 9). Umieszczenie ich w puszce, pudełku, woreczku czy choćby jakimś węzełku jest dobrym rozwiązaniem, gdyż w innym wypadku w pozbawionym przegródek worku rzeczy te po kilku minutach marszu będą poniewierać się po całej komorze plecaka.

Ostatnim elementem, który powinien znaleźć się w workoplecaku jest hełm stalowy (zdjęcie nr 10) – jeśli akurat nie jest używany. W miarę możliwości należy go umieścić tak, by przykrywał rzeczy osobiste zapobiegając ich przemieszczaniu się wewnątrz plecaka.

Po zapakowaniu ściągamy otwór plecaka sznurkiem, a z szelek tworzymy pętlę zaciskową (zdjęcie nr 11), którą następnie zaciskamy na górze worka i oplatamy sznurkiem ściągającym (zdjęcie nr 12). Jeżeli chcemy przytroczyć do plecaka płaszcz, powinniśmy zostawić na sznurku pętlę o średnicy miej więcej dwukrotnie większej niż średnica zrolowanego płaszcza.


W przypadku, gdy do plecaka ma być przymocowany płaszcz, ten ostatni należy zwinąć, osobiście preferuję rolowanie jak do tornistra (sposób taki sam jak w przedwojennym Wojsku Polskim) i tak zrolowany przewlec przez pętlę utworzoną ze sznurka ściągającego. Sznurek ten należy następnie zacieśnić – można wolną pętlę zaczepić o zamknięcie worka – jednocześnie ustabilizuje to płaszcz i wzmocni pętlę zaciskową. Końce rulonu układamy wzdłuż boków plecaka i mocujemy do szelek – z jednej strony trokiem do spinania płaszcza (o ile go mamy) z drugiej sznurkiem (zdjęcie 13) – można wykorzystać np. sznurowadło, sznurek od pałatki, kawałek bandaża, kabla telefonicznego – cokolwiek, byle pasującego do epoki.

Tak przygotowany plecak zarzucamy na plecy i w drogę! Oczywiście zwykle żołnierze przenosili w plecakach więcej rzeczy – dodatkową manierkę z wodą (lub alkoholem), zapasową bieliznę, książki, dodatkową amunicję i dużo innych rzeczy. Strzelcy i fizylierzy powinni dodatkowo nosić w workoplecaku przybornik i olejarkę do broni, przy czym ich umiejscowienie wewnątrz zasobnika nie jest określone w instrukcji.

Warto też wspomnieć, że na dodatkowe rzeczy często przeznaczano również rozmaite torby – np. na maskę przeciwgazową.
Oczywiście jak zawsze czekam na merytoryczne uwagi.
Autor: Kamil Szustak
SUMMARY
This article describes the simplified way of packing ofthe Soviet m30 rucksack. This version has been based on the 1958 manual, and thus is different from the wartime way. It should be followed if not all of the necessary items are present. The proper war-time way of packing is described in another article.
