Powyższy tytuł może być nieco mylący – nie należy się tu spodziewać relacji z rozstrzelania polskich jeńców w Katyniu czy akcji przeciwpartyzanckich na Ukrainie. Autor wspomnień był bowiem oficerem służb technicznych, a więc właściwie przez całą swoją służbę pozostawał na tyłach. Dlatego też osoby szukające sensacji raczej nie znajdą w tych wspomnieniach nic ciekawego. Natomiast osoby zainteresowane organizacją i funkcjonowaniem radzieckich formacji wojskowych (nie tylko NKWD), oraz problemami z jakimi np. borykały się radzieckie Wojska Wewnętrzne w Niemczech zapraszam do lektury. Może być ona tym ciekawsza, że autor, w ramach swojej specjalności zaszedł naprawdę wysoko i – paradoksalnie – gdyby pełnił służbę wojskową w jednostkach Armii Radzieckiej, zapewne skończyłby służbę w stopniu co najmniej generała-majora. A tak – przeszedł w stan spoczynku w stopniu pułkownika.
Na wstępie chciałbym jeszcze zaznaczyć, że tłumaczenia wspomnień dokonałem na bazie oryginalnego maszynopisu. Ponieważ wspomnienia te napisane zostały w odpowiedzi na list Centralnego Archiwum Wojsk Wewnętrznych MWD, a kopię otrzymało Archiwum Wojsk Wewnętrznych MWD dla Ukraińskiej i Mołdawskiej SRR, zakładam, ze wspomnienia nie były wcześniej publikowane. W tekście starałem się zachować oryginalny układ zdań – na ile było to możliwe bez powielania sformułowań, które w języku rosyjskim występują, ale w języku polskim – już nie. Starałem się pilnować poprawności tłumaczenia, jeżeli jednak znalazły się tam jakieś błędy, to proszę czytelników o wybaczenie.


A teraz krótkie wprowadzenie:
Iwan Iwanowicz Swietłakow urodził się prawdopodobnie około roku 1917 i był jednym z trójki dzieci pułkownika Iwana Swietłakowa, uczestnika Pierwszej Wojny Światowej i Wojny Domowej, odznaczonego orderem czerwonego sztandaru. Być może właśnie pochodzenie (Iwan Swietłakow starszy przez pewien czas służył w wojskach obrony kolejowej podległych OGPU) zadecydowało o karierze młodego Wani. Oddajmy mu zatem głos:

W odpowiedzi na pismo z 12.87r. nr 8/A-189 Centralnego Archiwum Wojsk Wewnętrznych 107150 m. Moskwa, B-150.
Kopia: dla archiwum WW MWD dla Ukraińskiej i Mołdawskiej SSR.
O niektórych kwestiach. Wspomnienia osobiste z pancernego zabezpieczenia działań wojennych Wojsk Wewnętrznych i Pogranicznych w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej na 2 Froncie Ukraińskim, a także z czekistowsko-wojskowych operacji w republikach nadbałtyckich.

W 1937r. zostałem powołany do służby wojskowej do Szkoły Wojsk Pancernych dla Wojsk Wewnętrznych i Pogranicznych NKWD w mieście Leningradzie. Po zakończeniu przeze mnie nauki, naczelnik szkoły kapitan Kowalczuk i naczelnik sztabu kapitan Kniaziew w prywatnej rozmowie zapytali mnie, czemu rozpocząłem służbę wojskową z dwuletnim opóźnieniem. Odpowiedziałem, że pracowałem w zakładzie nr 104 jako majster – naczelnik działu. Naczelnik sztabu spytał: „Jeśli to nie tajemnica, to czym zajmował się wasz dział?” Odpowiedziałem, że remontowaliśmy czołgi T-27, T-26, BT-2, 5 oraz samochody GAZ-AA, AMO-3, ZIS-5. Naczelnik sztabu powiedział „Wygląda na to, że tego właśnie szukaliśmy.”

2-3 dni później naczelnik sztabu spotkał się ze mną osobiście i wsadził w samochód. Od razu poznałem zakład im. Lenina, wezwałem naczelnika działu i przedstawiłem ich sobie z naczelnikiem sztabu. Bywałem kilka razy w zakładzie w delegacji, toteż osobiście znałem naczelnika działu, inżyniera drugiego stopnia. Naczelnik sztabu uzyskał odpowiedzi na pytania związane z remontem czołgów T-27 i pojechaliśmy do zakładu im. Woroszyłowa, gdzie również uzyskaliśmy odpowiedzi na wszystkie interesujące pytania.
W ciągu następnych 2-3 dni przyszło mi rozstać się z drugim plutonem pierwszego dywizjonu [oraz] z lejtnantem Kartaszowem i kapitanem Jutkinem i przejść do technicznej jednostki szkoły.
Zgodnie z rozkazem w szkole utworzono grupę z zadaniem skontrolowania stanu technicznego T-27. Kontrola przyniosła opłakane rezultaty. W pogoni za skokami i ustanawianiem „rekordów” na wszystkich kadłubach stwierdzono pogięte czy nawet spękane ich dna. Naczelnik szkoły (poprzednik kapitana Kowalczuka) został aresztowany i osądzony. Odnowieniem parku T-27 zajął się warsztat wojskowy i na bazie odremontowanych agregatów otrzymanych z zakładu im. Lenina i od grudnia do maja wszystkie 110 czołgów doprowadzono do stanu używalności.
W czasie zimy 1937-1938 r. przyszła nowa partia BT7-A i kadra dowódcza przeszkalała się na obsługę najbardziej nowoczesnych, w owym czasie, czołgów. Całe lato jednostka techniczna zajmowała się organizacją, eksploatacją i obsługą techniczną nowych wozów. W przygotowaniu i obsłudze BT7-A niebagatelną rolę odegrali naczelnik warsztatów Fadiejew, Starszyna służby nadterminowej Kawerenskij i ja.
Zimą 1938r. grupa dowódców czołgów ze średnim wykształceniem technicznym przystąpiła do przygotowań do rozpoczęcia studiów w instytutach. O naszym zamiarze dowiedział się major Kniaziew – naczelnik szkoły i komisarz (nazwiska nie pamiętam), oni nas zebrali i odczytali nam komunikat o nowym naborze w 1939r. do akademii wojskowych. Sam major Kniaziew chciał do nas dołączyć, ale niestety komisja lekarska nie dopuściła go ze względu na stan zdrowia.
Prowadzone przy jednostce samodzielne przygotowanie, a potem
zajęcia od maja do 15 sierpnia prowadzone przy akademiach: Pancernej, Obrony
przeciwchemicznej, Lotniczej, Łączności i
Artyleryjskiej zapewniły miejsca na fakultetach inżynieryjnych Swietłakowowi,
Bykowowi, Sołowiewowi i Guziejewowi. Niestety nasz piąty kolega, najlepiej z nas
przygotowany nie dostał się na akademię artyleryjską, nie zaliczył pierwszego
egzaminu. Rozpoczęła się uparta wytrwała nauka. Te lata były dla mnie
najbardziej uroczystym okresem a także najcięższymi latami życia. Koniec nauki
dodatkowo podgrzała Wielka Wojna Ojczyźniana.

W maju 1942 r. przez GUWS NKWD ZSRR [Główny Zarząd Wojskowo-Budowlany Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych ZSRR] zostałem skierowany do służby w nowoutworzonej Centralnej Samochodowej Bazie Remontowej 3 (CARB) w pomieszczeniach ewakuowanego zakładu zajmującego się przygotowaniem maszyn do obróbki futer. W CARB zapoznałem się z nowoutworzonym kolektywem, w którego skład wchodzili: naczelnik – kapitan Amelin, starsi lejtnanci Kaszyn i Gickij, lejtnant Prochorow i inni. Przy wsparciu inżyniera pierwszego stopnia Mancwietowa, inżyniera pierwszego stopnia Guszczina, Rusakowa, Skałackiego i innych pracowników oddziału samochodowego GUWS, udało nam się rozmieścić urządzenia, uporządkować proces technologiczny i w czerwcu opanować moce projektowe. Wobec przesuwania się frontów rola CARB malała. Coraz bardziej zaczęto sobie zdawać sprawę z konieczności przybliżenia środków remontowych bliżej jednostek prowadzących działania wojenne.

W maju 1944 roku otrzymuję nominację na starszego pomocnika, naczelnika wydziału samochodowego i w Kijowie zostaję zaliczony do Grupy Operacyjnej dowodzonej przez pułkownika Zareckiego A. L. W składzie grupy operacyjnej przybyliśmy do sztabu 2 Frontu Ukraińskiego w mieście Bielce. Grupie operacyjnej wyznaczono następujące zadania:
- Nawiązać kontakty z odpowiednimi zarządami sztabu 2 Frontu Ukraińskiego, organizować niezakłócane zaopatrzenie jednostek NKWD w dostawy, sprzęt pancerny, remonty techniki GSM[1] i inny materiałowo-techniczny sprzęt
- Okazać bezpośrednią pomoc jednostkom w zakresie transportu i pozostałego wyposarzenia do nowych punktów dyslokacji, przeprowadzić kontrolę stanu technicznego transportu. Niezdatne środki transportu z jednostek usuwać i podjąć wszelkie kroki celem zaopatrzenia w/w jednostek w środki transportu, zapas GSM i części zamienne.
- Przybywające ponownie formowane pułki pograniczne przygotować w kwestii zabezpieczenia materiałowo-technicznego celem rozmieszczenia ich w oddziałach pogranicznych, na dalsze rozlokowanie ich na granicy państwowej z Rumunią.
W ciągu maja 1944 roku udało się nawiązać kontakty z zarządem samochodowym Frontu i OSG[2] Frontu, a potem:
– otrzymać zestawy samochodów i agregatów na kapitalny remont, cała niesprawna technika została zebrana razem i zdana na SPAMy[3] frontu, w tym przybyłych pułków pogranicznych;
– w/w transport zabezpieczony jedną zaprawką GSM, pułki pograniczne przygotowane na zabezpieczenie GSM i na remonty. Podjęto kroki celem podwyższenia gotowości bojowej transportu;
– w związku z uzupełnieniem w/w w środki transportu samochodowego nowego typu przez zarząd samochodowy Frontu w czerwcu-lipcu przeprowadzono wstępne przygotowanie oficerów w zakresie budowy i eksploatacji samochodów: Chevrolet, Ford, Studebacker, Dodge 3/4 i Willys. Zajęcia przeprowadzono w oparciu o 3 szkolny pułk samochodowy 2 Frontu Ukraińskiego;
– zgromadzono zapas 20 ton GSM w mieście Bielce w 20 pułku pogranicznym przemianowanym w 20 oddział pograniczny, a także w 19, 21 i Czernowicki pułki pograniczne.
W drugiej połowie czerwca grupa operacyjna została przeformowana w Mołdawski OUWS. Przybyli naczelnik służby samochodowej major Szalmijew, kapitanowie Triakin, Butow, lejtnanci Popow, Brujewicz i inni. Pod koniec lipca materiałowa część operacyjnych i pogranicznych jednostek została przygotowana i zabezpieczona podwójną zaprawką GSM a jednostki pograniczne [zostały przygotowane] do przemieszczenia się na miejsca postoju celem ochrony granicy państwowej.
Przygotowanie w/w jednostek przebiegało w szczególnie ciężkich warunkach frontowych 2 Frontu Ukraińskiego przy ciągłym bombardowaniu wszystkich miejsc dyslokacji a zwłaszcza węzła kolejowego miasta Bielce w trakcie redyslokacji 5 Armii Pancernej marszałka Rotmistrowa.
Sierpień 1944r. [przyniósł] zakończone sukcesem przemieszczenie 2 Frontu Ukraińskiego na terytorium Rumunii co przyniosło OUWS nowe warunki w zakresie zabezpieczenia działań bojowych w/w jednostek:
– Pułki (oddziały) pograniczne zostały pozbawione zaopatrzenia przez 2 Front Ukraiński, a OUWS znajdujący się w stadium organizacji nie był w stanie zabezpieczyć w/w jednostek GSM i techniką remontową, w analogicznej sytuacji znalazły się także jednostki Wojsk Wewnętrznych pozostające na terytorium Mołdawskiej SRR.
– w/w jednostki WW działające w składzie 2 Frontu Ukraińskiego zostały odcięte od organów zaopatrzenia – oddzielone przez granicę państwową ze wszystkimi obostrzeniami wynikającymi z kontroli granicznej. W tych kwestiach oddział samochodowy OUWS musiał powziąć dwa zadania:
1. Organizować eksploatację i zabezpieczenie jednostek Wojsk Pancernych sprzętem i GSM, zebrać mobilne środki remontu transportu samochodowego i innej techniki.
2. Dalej okazywać pomoc w/w jednostkom Wojsk Wewnętrznych znajdującym się po drugiej stronie granicy państwowej.
W tym celu została zebrana grupa w składzie: pułkownik Zarecki, Major Szalmjiew S. M., inżyniera kapitana Swietłakowa I. I. z zadaniem podtrzymania kontaktu z tyłami 2 Frontu Ukraińskiego w kwestii zabezpieczenia w/w znajdujących się na terytorium Rumunii, Węgier a także na terytorium Mołdawskiej SRR jednostek Wojsk Pancernych w sprzęt, GSM i technikę remontową. Szczególne komplikacje sprawiało zabezpieczenie w GSM w/w jednostek na terytorium Mołdawskiej SRR. Grupa otrzymywała zamówienia w zarządzie wojsk samochodowych i OSG, rozdzielała je miedzy w/w jednostki dyslokowane na 2 Froncie Ukraińskim i dla w/w jednostek na terytorium Mołdawskiej SRR i przewodziła ich realizacji. W tym celu major Szamlijew, kapitanowie Triakin i Butow kompletowali kolumny samochodów z kontenerami, sformowane kolumny [zabierali] do KPP[4] oddziałów pogranicznych, gdzie ja spotykałem się z nimi i z kolumną udawałem się do Ploesti do jednej z baz naftowych albo do zakładów Astroromania i Kolumbia, załadowaną kolumnę odstawiałem na posterunek graniczny. Na posterunku kolumna była rozformowywana, pojazdy rozjeżdżały się do jednostek wedle przydziału. Bywało i tak, że w kolumnie starczało paliwa tylko do rumuńskiego miasta Chuszyi (20km od granicy), wówczas resztki GSM były zlewane do jednego pojazdu, którym dodatkowym kursem dowożono z Ploesti benzynę, tankowano pojazdy kolumny i ruszaliśmy dalej. Analogiczne kursy za benzyną odbywały się 2-3 razy na miesiąc.
W jednym z kursów do Kiszyniowa dostarczono stacjonarne wyposażenie i główną stację elektryczną o napędzie dieslowskim o mocy 40kW. W początkach września w Kiszyniowie w oparciu o OARM-92[5] zasilała oświetlenie elektryczne (w mieście jeszcze nie było światła elektrycznego). W październiku wprowadzono srogi reżim wyjazdów za granicę i problem zabezpieczenia w/w jednostek znów pojawił się na terytorium Mołdawskiej SRR a także na terytorium Rumunii i Węgier.
Celem rozwiązania tych problemów rozporządzeniem GUWS NKWD ZSRR z 24.10.1944r. nr 25/31666 zostałem odkomenderowany 4.11.1944r. do Bukaresztu do 23 brygady Wojsk Wewnętrznych NKWD. W ciągu sierpnia, września i października, stale znajdowałem się w 23 brygadzie, skąd miałem kontakty z zarządem wojsk samochodowych i OSG i bazami remontowymi 2 Frontu Ukraińskiego.
Po przybyciu do Bukaresztu zostałem zaznajomiony z sytuacją operacyjną i poza szczególnymi zarządzeniami dowódca brygady pułkownik towarzysz Aleksiejew zakazał jakichkolwiek wyjazdów i zostałem skierowany do pracy operacyjnej, tym bardziej, że w brygadzie nie było naczelnika służby samochodowej. W środku listopada w komitecie sojuszniczym w Bukareszcie powstał nakaz demontażu bazy remontowej wcześniej należącej do Armii Rumuńskiej mieszczącej się w Kiszyniowie, wywiezionej razem z cywilnymi robotnikami z Mołdawskiej SRR do miasta Timaszory (Timisoara?).
Dowódca brygady w maju przydzielił [mi] młodszego sierżanta (kaprala) i dwu szeregowych i pojechaliśmy do Timaszory celem demontażu bazy remontowej i przewiezienia do Kiszyniowa. W ciągu dziesięciu dni baza remontowa została zdemontowana, a demontaż poświadczony odpowiednim dokumentem podpisanym przez dowódcę Armii Rumuńskiej Flora i kapitana mołdawskiego OUWS Swietłakowa. Akt [ów] przekazano Komitetowi Sojuszniczemu. Rozładowano urządzenia, a robotnikom – obywatelom Mołdawskiej SSR obiecano zatrudnienie po przeprowadzeniu kontroli.
Decyzją Miejskiej Rady Kiszyniowa pomieszczenia, które wcześniej zajmowała rumuńska baza remontowa przekazano mołdawskiemu OUWS, w związku z czym, wyposażenie również zostało mu przekazane.
Z miasta Timaszory wyjechaliśmy na Węgry do miast Bekescsaba i Bekesszentezs [?] gdzie były AWTU i OSG 2 Frontu Ukraińskiego pod kątem zabezpieczenia tychże w zapas GSM, remonty oraz inny sprzęt samochodowy. Zamówienia na remont samochodów i ich silników zostały wręczone w mieście Arad, w zakładach Ford przedstawicielowi AWTU. Dla jednostki [w?] [Mołdawskiej?] SRR zgłoszono zamówienie na 50 ton benzyny, powstała konieczność jej przewozu. Po powrocie do 23 brygady i po wyleczeniu w jednostce sanitarnej silnego przeziębienia wyjechałem do Ploesti celem transportu benzyny do Kiszyniowa. W Bukareszcie w zakładach Ford przez przedstawiciela AWTU podpułkownika Butowa załatwiłem samochód osobowy, a pułkownik Alieksiejew, mając na uwadze mój stan zdrowia, przydzielił do mojej dyspozycji dwóch kierowców by prowadzili samochód do Kiszyniowa. I tak 13 grudnia zakończyła się moja wędrówka.

Po moim przybyciu do Kiszyniowa naczelnik UWS tow. Popow wyznaczył mnie na naczelnika OARM-92. Mając pomieszczenia, sprzęt przywieziony z Rumunii, pracowitych starszych lejtnantów Krochmala, Smieljańca, Fadiejewa, Murawczenkę, żołnierzy służby nadterminowej i wykwalifikowanych robotników, obywateli naszego kraju w mieście Timaszory przy nieocenionej stałej pomocy pułkownika Popowa i majora Szalmijewa stosunkowo szybko przywróciliśmy OARM-92 do pracy i zaczęliśmy okazywać znaczną pomoc jednostkom pogranicznym i wewnętrznym w przygotowaniu gotowości technicznej parków samochodowych i prowadzeniu operacji czekistowskich.
Pod koniec grudnia na naradzie u naczelnika OUWS zastępcy dowódców jednostek poskarżyli się, że kuchnie i mieszkania oficerów, koszary i sztaby zamarzają przy niedoborach opału i że OUWS nie zapewnia instalacji grzewczych i nie zwiększa norm opału (podczas wycofywania się, Rumuni wywieźli instalację). Pułkownik Popow wskazał ręką na piec w swoim gabinecie, gdzie nie było drzwiczek. Przedtem tłumaczyłem pułkownikowi Popowowi, że zmontowaliśmy żeliwniak i mamy zamiar odlewać gilzy do cylindrów silników, które są bardzo potrzebne i istnieje groźba wstrzymania remontu silników, a prace wstrzymuje niedobór koksu.
Naczelnik OUWS pułkownik Popow zapytał mnie czy mogę jakoś pomóc w zaistniałej sytuacji. Odpowiedziałem, że tak, pod warunkiem otrzymania koksu. Nie pomnę który z zastępców przyobiecał [i zorganizował koks] i w ciągu kilku dni żeliwniak został napełniony. Drugi wytop zakończył się odlanim 25 kompletów drzwiczek i przewodów kominowych, a na drzwiczkach odlano „OARM-92”. W ciągu zimy wyposażyliśmy piece w koszarach i mieszkaniach oficerów i pracowników.
W lipcu 1946r. zostałem odwołany do Moskwy, w tym czasie powstał przy zarządzie samochodowym GUWS MWD SSSR plan stworzenia oddziału do spraw zaprojektowania 7 zakładów i do 10 OARM i ja byłem przewidziany do tej pracy. W związku z opóźnieniami przy kompletowaniu personelu zostałem odkomenderowany do formowanego na bazie CARB centralnego ARZ GUWS MWD SSSR [Zakład remontu samochodów przy GUWS Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ZSRR], powierzono dobór wyposażenia dla ponownie oczekujących na budowę zakładów (bez dokumentacji projektowej), a żeby nie tracić czasu licząc na moje doświadczenie.
W tym czasie do zakładów lotniczych dotarło eszelonami wyposażenie wywiezione z Niemiec. Zakłady Ministerstwa Przemysłu Lotniczego nie miały specjalnych mechanizmów załadunkowych do rozładowania i transportu wyposażenia. Zarząd Samochodowy GUWS w jednostce wojskowej nr 100 miał ciągnik Woroszyłowiec, dziesięciotonowy dźwig samochodowy i trzy dziesięciotonowe samochody terenowe. Zgodnie z umową Ministerstwo Przemysłu Lotniczego za każdy rozładowany eszelon przekazywało GUWS 10 maszyn z eszelonu wybranych od razu przy rozładowywaniu. Mając taką technikę, w 25-40 minut można było rozładować 25-30 wagonów. Zakłady (w miastach Chimki i Stupino) unikały kary, a my zyskiwaliśmy maszyny o jakich nam się nie śniło. Łącznie uzyskaliśmy ponad 500 maszyn. Wyborem wyposażenia i jego pozyskiwaniem zajmowałem się pod nieocenionym przewodnictwem podpułkownika Karewa i pułkownika Goriaczewa.
Od 15 listopada do 26 grudnia 1946r. w składzie grupy zastępcy ministra Apollonowa zostałem odkomenderowany do Wilna, gdzie w grupie kapitanów Semerikowa, Tiutiunnika, Swietłakowa i Jemca otrzymaliśmy zadanie włączyć się w prace mające na celu przygotowanie i przeprowadzenie dużych operacji czekistowsko-wojskowych. Naszej grupie przypadło w udziale zadanie okazania pomocy i podniesienia gotowości bojowej parków samochodowych pułków piechoty zmotoryzowanej UMSD. Grupa skontrolowała 5 pułków i rozpoczęła budowę ARZ-11.
Przy okazji referatu o wykonanej pracy naczelnik GUWS MWD SSSR w Moskwie
powiedział, że „dowództwo 4 MSD Nadbałtyckiego OUWS MWD prosi o
odkomenderowanie Was do Nadbałtyckiego OUWS na stanowisko głównego inżyniera
ARZ nr 11. Wy zbadaliście sytuację, Wy też wyeliminujecie zauważone problemy.”
Drugiego stycznia 1947r. zostałem skierowany do Nadbałtyckiego OUWS na stanowisko głównego inżyniera ARZ-11. W oddziale samochodowym OUWS znów spotkałem majora Szalmijewa, naczelnika zakładu majora Amelina oraz z kolegami z Akademii Wojsk Pancernych – kapitanem Griszynem N.M., Mielniczkowem i Rutkowskim.
Zakład zajmował pomieszczenia technicznej szkoły wojsk pancernych. Na personel składał się kolektyw 28 oficerów, 20 żołnierzy służby nadterminowej, siła robocza 1200 niemieckich jeńców, kompania ochrony obozu i zakładu. Szczególnie dobrze ułożył się ten zespół. Znaczna część maszyn pozyskanych z Ministerstwa Przemysłu Lotniczego została przetransportowana na AR-11, także maszyny, które z pomocą jeńców wojennych wydobyto z ruin Koenigsbergskich zakładów zostały odremontowane i umiejscowione w dziale mechanicznym. Zakład pracował coraz lepiej i we wrześniu 1947r. okazywał istotną pomoc jednostkom wojskowym 2, 4, 5 i 7 dywizji a także jednostkom rozlokowanym na Ukrainie.
W 1949r. moce produkcyjne wzrosły i podjęto sprawę przeniesienia zakładu. Decyzją Rady Ministrów ZSRR dostawę zasobów remontowych przekazano Ministerstwu Przemysłu Leśnego i Papierniczego i Ministerstwu Półfabrykatów.
W 1947r. Wojska Wewnętrzne zostały podporządkowane MGB[6], a ARZ-11 podporządkowany bezpośrednio GUWW (Główny Zarząd Wojsk Wewnętrznych) i oddany do dyspozycji Nadbałtyckiego OUWS, a następnie GUWS MGB ZSRR. Dzięki nominacji pułkownika Szuba znacznie łatwiejsze stało się prowadzenie ARZ-11 i całej służby Samochodowej i Pancernej.
W maju 1948 zostałem mianowany naczelnikiem pierwszego wydziału oddziału samochodowego Nadbałtyckiego OUWS, a we wrześniu 1950r. naczelnikiem oddziału samochodowo-pancernego Nadbałtyckiego OUWS MGB.
W okresie od maja 1948r. do września 1952r.przeprowadzaliśmy poważną reorganizację i tylko dzięki wysokim zdolnościom organizacyjnym, męstwu i sile woli pułkownika Szuby W.P. udało się przeprowadzić bez szczególnych trudności następujące zmiany organizacyjne:
1.Decyzją dowództwa obóz jeniecki został zamknięty, jeńcy zostali odesłani do Niemiec, ARZ-11 pozostał bez siły roboczej. Decyzją Rady Ministrów Litewskiej SRR do linii produkcyjnej zakłady zostali przydzieleni absolwenci szkół zawodowych. Trzeba było włożyć niemało sił w przygotowanie młodych robotników, zapewnienie im warunków bytowych i przeprowadzenie naboru siły roboczej spoza szkół zawodowych.
2.Scalenie MWD i MGB w jedno ministerstwo stworzyło konieczność przejęcia na wszystkie sposoby zabezpieczenia Wojsk Pogranicznych [podporządkowanych przedtem MWD] i Wojsk Wewnętrznych i zapewnienie im pomocy w kwestii remontu, organizacji, eksploatacji i obsługi parków samochodowych jednostek wojskowych.
3.Wyposażenie morskich jednostek pogranicznych w nowe typy okrętów stworzyło konieczność przygotowania w 9 i 15 dywizjonie morskim oraz w bazie morskiej potężnych magazynów na GSM. Np. SK „Korszun” dla jednego cyklu konserwacyjnego potrzebował 300 ton marynarskiego mazutu i 10 ton oleju do turbin, a było ich 4 sztuki. Tankowanie dużego myśliwca (ścigacza?) 12-18 ton Paliwa dizlowskiego. Małe myśliwce (ścigacze?) potrzebowały wymiany silników benzynowych na dizlowskie. Silnikiem M-50 zajmował się zakład w Leningradzie. Stała konieczność wymontowywania silników z łodzi, wysyłanie ich do zakładu po 20, 30, 50, 150 itd. Roboczogodzin. Szczególnie trudną kwestią była ciągle zmniejszająca się ilość smaru. Konieczna stała się budowa zbiornika własnymi środkami. 4.Wyposażenie ciągu posterunków wyposażonych w szperacze z nachodzącym na siebie zasięgiem światła od Kaliningradu po Windawę wymagało zabezpieczenia odpowiednich terenów, wyboru przyrządów części zamiennych.
5.Rozformowanie Nadbałtyckiego OUWS w sierpniu 1952r., przekazanie ARZ-11 Ministerstwu Przemysłu Leśnego i Papierniczego, likwidacja okręgowego składu w Wilnie.
6.Rozformowanie szeregu pułków Wojsk Wewnętrznych i oddziałów pogranicznych wymagało ześrodkowania samochodów, pojazdów pancernych i innego sprzętu w ustalonych miejscach i organizacji ich zabezpieczenia.

W kwietniu 1954r. Łotewski OUWS MWD ZSRR został rozformowany. Wszelkie rozformowania i reorganizacje wiążą się ze zmianą zatrudnienia oficerów i żołnierzy służby nadterminowej. Po zakończeniu pracy związanej z rozformowaniem Łotewskiego OUWS na wniosek dowództwa 4 Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej w kwietniu 1954r. zostałem mianowany zastępcą [dowódcy] 36 oddziału, a od września 1955r. rozkazem GUWW mianowany zastępcą dowódcy 105 Pułku Piechoty Zmotoryzowanej w Niemczech, a w listopadzie 1955r. zostałem mianowany naczelnikiem służby samochodowej WW MWD w Niemczech.

Po mianowaniu mnie naczelnikiem służby samochodowej BB MWD w Niemczech naczelnik wojsk [wewnętrznych] generał-lejtnant tow. Buńkow nakazał dokładnie rozpoznać jak się sprawy mają w jednostkach technicznych pułków w ciągu 15-20 dób, przygotować referat i wnioski.
Kontrola stanu służb technicznych pułków wykazała:
– Środki transportu samochodowego i inne bojowe środki techniczne sprawne, KTG przewyższa 0,90 zewnętrzny wygląd samochodów dobry; jednostki techniczne i pododdziały mają pełne stany osobowe;
– Służby techniczne zaopatrzone w elementy zapasowe, opony, akumulatory, zapas opon i akumulatorów na 2-3 lata. Duża ilość sprzętu spisanego na straty nie została zutylizowana;
– W eksploatacji techniki nie widać zachowania porządku i ciągłości w remontach;
– W przygotowaniu bojowym składu osobowego pododdziałów samochodowych nie przykłada się dostatecznej wagi do przygotowania marszowego kolumn samochodowych i przewozowi kolejowemu środków technicznych.
– Zabałaganienie wojskowej bazy gospodarczej środkami techniki spisanymi na straty i zużytymi urządzeniami, elementami, w tym samochody GAZ-AA, zdobyczne przyczepy, kontenery, opony, akumulatory, części zamienne i inny sprzęt.
– Znaczny nadmiar zapasowych opon (5-6-ciokrotny) dla samochodów osobowych, zawyżone zapotrzebowanie na opony do samochodów dostawczych. Zawyżone zapotrzebowanie na części zamienne we wnioskach złożonych rządowi NRD.
– Szkolenie podoficerów i wstępne szkolenie kierowców w zakresie przepisów ruchu NRD, wyszkolenie kierowców a także bojowe wyszkolenie stanu osobowego zasługiwały na wysoką ocenę, a przy tym przeszkolenia marszowego pod kątem przewozu kompanii, batalionu, pułku praktycznie nie prowadzono, przykładano większą wagę do wyszkolenia indywidualnego. Kwestii przewozu pododdziałów piechoty zmotoryzowanej transportem kolejowym nie poświęcano uwagi;
– Łączności fachowa z zarządami samochodowymi i pancernymi Grupy Wojsk w Niemczech nie została nawiązana. Zastępcy dowódców pułków na szkoleniach organizowanych przez zarządy samochodowe i pancerne nie uczęszczali, podczas gdy zastępcy do spraw technicznych dowódców samodzielnych pułków mieli obowiązek być na szkoleniach;
– Nie korzystano ze środków remontowych zakładów Grupy Wojsk, a samochody i agregaty były przekazywane przedsiębiorstwom NRD, zaś rachunek za remonty i części zapasowe regulowano walutą.
Po wysłuchaniu referatu naczelnik wojsk [wewnętrznych] generał-Lejtnant [Buńkow] nakazał przygotowanie konkretnego planu poprawy wykazanych niedostatków, a po zdecydowanych działaniach osobiście uczestniczył w następnej kontroli, w pierwszej kolejności sprawdzając czy służby techniczne pułków pozbyły się niepotrzebnego mienia.
Na wszystkie nieprzerobione tematy przeprowadzono szkolenia przy dowództwie wojsk, a zastępcy dowódców pułków do spraw technicznych dowódców pułków brali udział w zajęciach organizowanych przy zarządach samochodowym i pancernym. Energiczne wsparcie i pomoc generała-lejtnanta Buńkowa zapewniły dobre przygotowanie do wywozu środków techniki Wojsk Wewnętrznych z terytorium NRD.
Po zakończeniu wyprowadzenia Wojsk Wewnętrznych, dowódca grupy wojsk w NRD marszałek Greczko zwołał zebranie, na którym pochwalił dobrze zorganizowane wyprowadzenie wojsk. Przewóz techniki został zorganizowany prawidłowo, szczególnie podkreślił sprawność przeładunku środków techniki na radziecką kolej. Wyraźnie chwalił personel za zabezpieczanie środków techniki na platformach.
W marcu 1957r. Wojska Wewnętrzne zostały wyprowadzone na terytorium Związku Radzieckiego.
W kwietniu 1957r. zostałem mianowany naczelnikiem służby samochodowej dla Ukraińskiej i Mołdawskiej SRR.
Przy pierwszym zapoznaniu się ze stanem służb technicznych pułków ustalono:
1.We wszystkich jednostkach techniczny stan środków technicznych przewyższał KTG 0,90, a przy tym przekazanie ARZ-5 i ARZ-12 gospodarce państwowej stopniowo prowadziło do starzenia się parków samochodowych i naruszało ciągłość remontów. Komplikował się proces remontów techniki. Pułkowe warsztaty bez dostatecznej liczby jednostek roboczych nie mogły poradzić sobie z wojskowym remontem. Brak okręgowych środków remontowych dawał się we znaki.
2.Brakowało kontaktu ze służbami samochodowymi i pancernymi Kijewskiego, Odesskiego i Podkarpackiego Okręgów Wojskowych. Kadra oficerska nie uczestniczyła w szkoleniach.
3.Przy dobrze zorganizowanym szkoleniu kierowców i szkoleniu podoficerów nie poświęcano uwagi przygotowaniu do przemarszu kolumn samochodowych w składzie kompani, batalionu, pułku.
4.Przy dosyć dobrej obsadzie personalnej służb samochodowych pułków konwojowych i pułków ochrony zakładów przemysłowych, jednostki techniczne tych jednostek były organizacyjnie słabe.
5.Służba samochodowa Zarządu Wojsk [Wewnętrznych] ogólnie była słaba. Jednostki techniczne pułków i służby samochodowe miały przestarzałe wyposażenie, w jednostkach technicznych i służbach samochodowych oficerów z wyższym wykształceniem prawie nie było.
Przybycie generała-lejtnanta tow. Bułdowicza R. E. i uwaga, którą poświęcał służbom samochodowym i jednostkom technicznym pułków zaowocowały przeprowadzeniem następujących działań mających na celu wzmocnienie parków samochodowych jednostek i służb technicznych:
1.Wydzielono środki na opłaty i załatwiono miejsca na Wojskowej Akademii Transportowej Sił Zbrojnych dla młodych oficerów. W pierwszym roku przygotowano i odkomenderowano 6 młodych oficerów, wszyscy oni zdali egzaminy i zostali przyjęci w poczet słuchaczy Akademii, następnie co roku przygotowywano 2-3 oficerów, którzy spełniwszy warunki rozpoczynali naukę w akademiach zaocznych i cywilnych instytutach transportu drogowego.
2.Wzmocniono organizacyjnie służby samochodowe i wprowadzono stanowiska zastępców do spraw technicznych w jednostkach konwojowych i pułkach ochrony zakładów przemysłowych.
3.Organizacyjnie wzmocniona [została] służba samochodowa dowództwa.
4.Przeprowadzono znaczące unowocześnienie techniki samochodowej i wprowadzono nowe środki techniki, szczególnie w jednostkach operacyjnych.
5.Polepszono przygotowanie parków samochodowych jednostek i personelu do prowadzenia kolumn i wykonywania przemarszów na odległość – 200-500km na dobę.
6.Przeprowadzono prace w celu przezbrojenia i budowie parków samochodowych.
7.Więcej uwagi poświęcono w pododdziałach samochodowych szkoleniu bojowemu i politycznemu oraz szkoleniu specjalistów.
8.Sformowano 10 jednostek wojskowych milicji, ustalono warunki przygotowania parków samochodowych.

Zebranie szkoleniowe zastępców dowódców pułków do spraw technicznych i naczelników służb samochodowych Ukraińskiej i Mołdawskiej SRR, Charków 1958r. I. I. Swietłakow – już w stopniu pułkownika siedzi czwarty z lewej, tuż obok generała. W tym czasie był już naczelnikiem służby samochodowej WW MWD dla w/w republik.
Wszystkie w/w działania służyły lepszemu wykonywaniu służbowo-operacyjnej pracy przez Wojska [Wewnętrzne] i podwyższeniu ich gotowości bojowej.
W pułkach zebrała się plejada wspaniałych oficerów-automobilistów i nie można nie wspomnieć o wzorowej działalności zastępców dowódców pułków – podpułkowników: Siwokobylskiego, Dołżikowa, Bułyszewa, Poliszczuka, Dołgicha, Jemca, Dżokicza, Gurewicza, Strażkina, Biełego, Lepechina, Pugaczowa, Antonowa, Paszkiewicza, Sawieliewa, Szałamowa, Krawczenki; majorów: Leontiewa, Popowa i wielu innych. Na pochwałę zasługuje także uwieńczona sukcesami praca młodych oficerów zastępujących starą gwardię.

Szkolenie oficerów WW MWD USRR i MSRR, około 1960r.
Kończąc swoje wspomnienia chciałbym życzyć im dalszych sukcesów i przede wszystkim:

Zebranie zastępców dowódców jednostek i naczelników służb samochodowych WW MWD USRR i MSRR. Zdjęcie ze zbiorów I.I. Swietłakowa, jednak trudno rozpoznać go na tym zdjęciu.
1.W kwestii doskonalenia służb technicznych i pododdziałów samochodowych umocnić dotychczasowe osiągnięcia i ustanowić nowe.
2.W związku z przekazaniem ARZ gospodarce narodowej podjąć działania w celu stwożenia skutecznych środków remontowych zdolnych zabezpieczyć remont wszystkich rodzajów techniki w każdym samodzielnym pułku.
3.W pełni wykorzystać nasze doświadczenie z lat pracy w wojennych latach i przy wykonywaniu wojskowo-czekistowskich operacji zawsze pamiętać [że] bez pododdziałów samochodowych dobrze wyszkolonych nie sposób zabezpieczyć bezawaryjne funkcjonowanie jednostek wojskowych.

Demonstracja nowych środków technicznych na zebraniu dowódców jednostek WW MWD USRR i MSRR, ok.1960r. Inżynier-pułkownik I. I. Swietłakow stoi po prawej.
Załącznik: w tekście na miejscach [?].
Pułkownik-inżynier wstanie spoczynku Swietłakow I. I.
12
kwietnia 1988r.
[1] Gorjuczie-SmazocznyjeMateriały – paliwo i smary
[2] Otdieł Snabżenija gorjuczim – oddział zaopatrzenia w paliwo
[3] Sbornyj Punkt Awarijnych Maszin – Punkt Zborny Pojazdów Uszkodzonych
[4] Kontrolno-propusknoj punkt – Punkt kontroli granicznej
[5] Okrużnaja Awto-Remontnaja Masterskaja – Okręgowy Warsztat Remontu Samochodów.
[6] Ministerstwo Gosudarstwiennoj Bezopasnosti – Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego, przemianowane z NKGB, przejęło jednak część obowiązków NKWD (Przemianowanego na MWD), np. przejmując Wojska Wewnętrzne.
Tłumaczenie i wstęp: Kamil Szustak
SUMMARY
This is a translation of the memoires of ingeneer-colonel of the interior troops Ivan Ivanovich Svetlakov – a veteran of the NKVD Interior troops. The translation of this memoires will be available in English on this website.
