Wspomnienia pułkownika Swietłakowa 1889 – 1928


Iwan Swietłakow z kolegą z wojska(?) ok. lata 30. 

Niniejszy artykuł stanowi uzupełnienie wspomnień pułkownika Wojsk Wewnętrznych I. I. Swietłakowa zamieszczonych wcześniej. Jest to krótka ‘autobiografia’ jego ojca, Iwana Swietłakowa spisana prawdopodobnie w 1928r. na potrzeby jakiejś instytucji, prawdopodobnie Jednostek Ochrony Kolei, być może jako umotywowanie prośby o przyznanie renty lub po prostu jako pisany okresowo życiorys do akt.
Niniejszy tekst źródłowy zainteresować może osoby zainteresowane armią rosyjską z okresu pierwszej wojny światowej (mamy tu bowiem przykład ‘oficera z przypadku’), jak i armią czerwoną okresu wojny domowej. Stanowi on także dło dla wspomnień Iwana Swietłakowa młodszego – może wyjaśnić dlaczego trafił on akurat do Wojsk NKWD.
W tekście starałem sie zachować oryginalny układ zdań unikając jednocześnie kalek językowych. Na ile się to udało, zostawiam ocenie czytelników.

Za wszelkie uwagi odnośnie tego tekstu, jak również wszelkie korekty (zwłaszcza rozszyfrowanie skrótów) będę wdzięczny.
Tymczasem zapraszam do lektury.

Życiorys

                Urodziłem się w 1889 roku, we wsi Mordowka, Włość Kożyńska, Orłowski (Chałturinski) Ujezd, Wiatska Gubernia, żyłem w rodzinie ojca, która wchodziła w skład rodziny dziadka Swietłakowa Wasilija. Uczyłem się w szkole powszechnej, potem w dwuklasowej szkole MNN [Skrótu nie udało się rozszyfrować]. Na tym zakończyła się moja edukacja. W 1907r. w lutym rodzina dziadka podzieliła się na trzy domy. Rodzina ojca składała się wówczas z14 ludzi, a w całej rodzinie dziadka było 24 osoby. Ojcu, zgodnie z ówczesną tradycją nadano trzecią część majątku i ziemi, związku z czym dla rodziny brakowało. Wspólne życie w domu stało się niemożliwe. Starszy brat postanowił jechać na Syberię, ja zdecydowałem się jechać z nim. Miałem wówczas 16 lat [coś się te rachuby nie zgadzają]. Uzyskawszy dokumenty przesiedleńcze, wyjechaliśmy do miasta Czita [miasto w południowej Syberii, w obecnym Kraju Zabajkalskim], gdzie postanowiliśmy podjąć pracę. Początkowo chcieliśmy zatrudnić się na kolei, ale po tym jak tłumy bezrobotnych zostały przez kozaków batami przyszło nam szukać pracy w mieście. (W tym czasie w Czitcie była reakcja po stłumieniu rewolucji 1905r.) Brat szybko znalazł mi pracę piekarni Greka Iosifidi, Gdzie przepracowałem trzy miesiące, po czym zachorowałem z przepracowania. Brat zatrudnił się jako woźnica u kupca Korotkowa. [Ja] Po wyzdrowieniu zostałem pomocnikiem piekarza u Popandopullo na Piesczance, gdzie pracowałem do 1910r. do października. Pracowałem rok na Amurskiej stacji kolejowej Buszule u tego samego gospodarza, a potem wróciłem w rodzinne strony w związku z wezwaniem do służby wojskowej. Nie zostałem wcielony do armii, potraktowano mnie ulgowo, ożeniłem się, przeżyłem dwa miesiące i znów pojechałem do Czity. Zimą 1911r. pracowałem u Popandopullo, a latem 1911 roku – na stacji Kruczina u dostawcy Woropajewa w piekarni i jeden miesiąc jako brygadzista od robót ziemnych na budowie drugiej linii Kolei Zabajkalskiej. Zimą 1912 i 1913 roku pracowałem w piekarni na kwaterach zimowych w okolicach Piesczanki z bratem Grigorijem. Latem 1913r. pracowałem w piekarni Jerancewa na przystani Paszkowo nad Amurem.Jesienią 1912 i w 1913r. w Czitie odbywały się ćwiczenia rezerwy. Latem 1914r. pracowałem z żoną w piekarni przy kopalni złota braci Szumowów, 70 wiorst od Czity wzdłuż rzeki Krucziny.

                Zaczęła się imperialistyczna wojna, jesienią w listopadzie zakończyłem pracę w kopalni i celem uniknięcia mobilizacji wyjechałem do Amurskiej Obłasti, na stację Magdagacz, gdze zatrudniłem się w piekarni Taneko i Popandopullo, pracowałem do września 1915r. We wrześniu zostałem zmobilizowany przez Błagowieszczańskiego Naczelnika Wojskowego, wysłany do miasta Krasnojarska do 15 batalionu zapasowego, 4 kompanii, bracia Stiepan i Grigorij z rodzinami mieszkali przy stacji Urusza Kolei Amurskiej, zostali zmobilizowani w 1914r., a brat Michaił mieszkał w domu, zmobilizowany w 1914r., został wysłany na front, gdzie poległ pod Krakowem. Gdy zostałem zmobilizowany, moja rodzina i rodziny braci pojechali do ojca, na którego utrzymaniu była rodzina trzynaściorga dzieci i sześciorga dorosłych. Od tego czasu ojciec zaczął handlować. Jeszcze pracując w kopalni zacząłem samokształcenie, mając zamiar zdać egzamin na kurs maturalny i wstąpić do szkoły medycznej. Gdy zostałem wezwany do służby wojskowej, nie zakończyłem jeszcze pełnych przygotowań, poszedłem na egzamin, zdałem za cztery klasy szkoły realnej w Krasnojarsku. Do szkoły medyków dostać się nie udało, a zostałem skierowany do drużyny szkolnej, gdzie uczyłem się 7 miesięcy, a następnie wiosną 1916 roku zostałem odkomenderowany, jako mający wykształcenie, do trzeciej Irkuckiej Szkoły Chorążych, którą ukończyłem we wrześniu, skierowany zostałem do 35 Pułku Piechoty do miasta Tiumień do P-ej kompanii [karabinów maszynowych?], a przez półtora miesiąca byłem oddany do dyspozycji Tiumieńskiego Naczelnika Wojskowego celem przeprowadzenia mobilizacji koni, otrzymałem tam stanowisko dowódcy oddziału rezerw końskich do kwietnia.

                Wkwietniu 1916 roku zostałem skierowany do służby frontowej do 606 Ałykskiego Pułku, a potem służyłem w 184 Warszawskim Pułku, gdzie zajmowałem stanowisko zastępcy dowódcy kompani. Zdemobilizowany zostałem w styczniu 1918r. W starej armii miałem ostatni stopień „podporucznik”. W Rewolucji Październikowej brałem udział w Komitecie Pułkowym, byłem oddelegowany na zjazd 25 Korpusu Piechoty (w majątku Bolszoj Aleksiniec w Guberni Wołyńskiej). Ten zjazd postanowił uznać władzę Rad. Koniec zimy i lato 1918 żyłem w rodzinie ojca, gdzie wówczas mieszkała moja żona. W maju zostałem wezwany przez Kożyński Komisariat Wojskowy, który zaproponował mi dobrowolne przeprowadzenie kontroli objętych obowiązkiem służby wojskowej w Kożyńskiej Włości, na co przystałem. Pracowałem dla Komisariatu całe lato i jesień, do grudnia.

                [Mój] Brat Grigorij pracował wówczas w Kożyńskim Komisariacie jako urzędnik.

                10 listopada zostałem zmobilizowany do RKKA, ale zostałem zwolniony do odwołania, ażeby dokończyć wojskowe przeszkolenie młodzieży. W styczniu 1919 roku zostałem wyznaczony na naczelnika łączności w 89 pułku piechoty [Późniejszy 1 Kalewalski Oddział Pograniczny NKWD, od 1.03.1922r. stacjonował na granicy z Finlandią; niestety, nie udało mi się dowiedzieć nic na temat udziału tegoż pułku, ani 29 Brygady piechoty, do której należał, w Wojnie Domowej], w tym też pułku spędziłem całą Wojnę Domową do maja 1922r. Kiedy służyłem w RKKA w 1918r., rodzina ojca podzieliła się na 3 gospodarstwa: starszy brat Stiepan wybudował dom i wyprowadził się ze swoją rodziną. Ja znalazłem się w rodzinie brata Grigorija, który wówczas służył w Komisariacie, wybudować się nie mógł, więc jego i moja żona z dziećmi mieszkały w domu [mojego] ojca. Później mojego brata wezwano na służbę w RKKA, gdzie poległ w bojach z Kołczakiem.

                Wiosną 1922r. przybyłem do domu na urlop zdrowotny w towarzystwie wyznaczonego przez pułk czerwonoarmisty. W naszej miejscowości był wówczas głód. Całe lato mieszkałem w domu ojca, dwa razy jeździłem na komisję do miasta Wiatki i jesienią zostałem zdemobilizowany ze względu na wiek, uzyskałem dla siebie i rodziny dokumenty wyjazdowe do miasta Czita, ale wyjechać do Czity się nie udało, gdyż w Czicie w tym czasie była DWR [Republika Dalekiego Wschodu, państwo buforowe między RSFSR a terenami okupowanymi przez Japończyków, Czita byłą jego drugą stolicą]. Konieczne byłoby zdobycie przepustki, za którą trzeba było by zapłacić po 5 rubli w złocie za każdego członka rodziny. Nie miałem wówczas pieniędzy, nie wyjechaliśmy. Mieszkałem na wsi do września 1926r., pracowałem w gospodarstwie wiejskim: ciąłem listwy, stawiałem piece, pełniłem różne funkcjie w Zasiżemskiej Spółdzielni Mleczarskiej, potem zostałem wybrany na zjeździe Rad przewodniczącym RKI [Inspekcja Robotniczo-Chłopska, organ kontroli państwowej] przy Kożyńskim WIKu [Prawdopodobnie Komitet wykonawczy – Ispołkom – na Włość Kożyńską]. Cztery miesiące pracowałem jako piekarz w piekarni Kożyńskiego Towarzystwa Kredytowego, kilka razy jeździłem na zjazdy Rad, szkoliłem poborowych przy Chałturyńskim UWK, organizowałem kółka wiedzy wojskowej itd.

                21 Września 1926 roku przyjechałem do Czity, zatrudniłem się ochronie strzeleckiej jako strażnik, następnie zostałem wyznaczony dowódcą. Ukończyłem kursy młodszej kadry dowódczej [odpowiednik kursów podoficerskich] w Czicie w 1927 roku. Zostałem odkomenderowany do szkoły SzUKS [Szkoła Doskonalenia Kadr Dowódczych] w Moskwie.

                Po ukończeniu szkoły zostałem wyznaczony pomocnikiem dowódcy plutonu szkolnego, potem naczelnikiem 1 dzielnicowego zespołu, po rozformowaniu którego zostałem wyznaczony dowódcą 2 plutonu.

                W związku z pobytem na KWŻD [Kolej Wschodniochińska] zostałem wyznaczony naczelnikiem obrony odcinka tunelowego Kolei Zabajkalskiej. Za cały okres służby w RKKA mam kilka odznaczeń, wśród nich Order Czerwonego Sztandaru, z okresu służby w Ochronie otrzymałem kilka podziękowań: zegarek i podstakannik od Komisji Drogowej Kolei Zabajkalskiej. Za cały okres służby w RKKA i Ochronie nie podlegałem żadnej karze dyscyplinarnej.

                Po wojnie mieszkałem w domu dlatego, jak zaznaczyłem wcześniej, że nie mogłem wyjechać z braku środków na przejazd. W związku z tym, ze w rodzinie ojca były dwie wdowy z pięciorgiem małych dzieci, których nie dawało się utrzymać. Podział gospodarstwa ojca (podzielonego jeszcze w 1919) był niemożliwy, a ja osobiście nie byłem zainteresowany mieszkaniem na wsi, a żona brata, chora kobieta z dwójką małych dzieci i druga z trójką dzieci opuścić domu nie mogły. Gospodarstwa brata Grigorija i ojca podzielone na mocy umowy z 1919r., w 1928r. zostały scalone decyzją Kożyńskiego WIKu, w związku z czym ja znalazłem się w rodzinie ojca.

                O tym gdzie ja pracowałem i jak pracowałem mogą zaświadczyć moje dokumenty i świadkowie mojej działalności służbowej, którzy całą Wojnę Domową przesłużyli razem ze mną: Grunin Piotr Aleksiejewicz – naczelnik Ochrony Kolei Permskiej, miasto Swierdłowsk; Iwanow Iwan Aleksandrowicz – inspektor DTOS GPU [Skrótu DTOS nie udało się identyfikować] Kolei Tomskiej, miasto Tomsk; w razie konieczności mogę wskazać jeszcze kilku towarzyszy, którzy znają moją służbę od 1922 do 1926 roku, za okres służby w Ochronie mogą wyciągnąć wnioski sami naczelnicy. Za okres przed 1915r. można dowiedzieć się u Popandopullo na Piesczance, w piekarni którego mieszkałem w tym czasie. Część dokumentów z tego okresu znajduje się w moim posiadaniu.

                Obecnie przebywam na stacji Sljudianka, moja rodzina składa się z pięciorga ludzi – źony i trojga dzieci.

                Rodzina ojca trzy miesiące temu znów podzieliła się na trzy części, gospodarstwa zrzekłem się dawno i dlatego nie uwzględniono mnie przy podziale majątku. Ziemię oddałem wsi Mordowka, na co mam zgodę społeczności. Obecnie sproletaryzowałem się, nie mam ziemi ani majątku.

Swietłakow.


Iwan Swietłakow z żoną i młodszym synem. Zdjęcie przesłane w 1941r. Iwanowi Iwanowiczowi Swietłakowowi. Widoczny order czerwonego sztandaru, medal dwudziestolecia RKKA i oznaczenia stopnia pułkownika (w/g wzoru z 1935r.) 

Tłumaczenie i wstęp: Kamil Szustak

SUMMARY

This text is a short autobiography written arround 1928 by colonel Ivan Svetlakov – father of the engineer-colonel Ivan Svetlakov, whose memoires are published in a different text on this website. Svetlakov took part in the WWI and the Russian Civil War.

Leave a comment