Polskie Ordery i Odznaczenia, t.2: 1946-1992 recenzja

Tekst pierwotnie publikowany na portalu http://www.dobroni.pl w 2014r.

Gdy trzy miesiące wcześniej pisałem recenzję Pierwszego tomu monumentalnej pracy Wojciecha Steli, na koniec zaznaczyłem, że gdy sytuacja finansowa pozwoli, zakupię tom 2, obejmujący lata 1946-1992. Tak się złożyło, że w zeszłym miesiącu miałem akurat wolne fundusze, toteż postanowiłem zainwestować w rzetelne opracowania zamiast rozwoju kolekcji. W związku z tym udałem się na stronę znanego wszystkim portalu aukcyjnego, gdzie zakupiłem egzemplarz bezpośrednio u autora.

Na zdjęciach książka sprawiała wrażenie wydanej w większym formacie, jednak mając już w rękach tom pierwszy wiedziałem już, że zdjęcia potrafią być mylące. Książka ma taki sam format jak pierwsza część, jest natomiast o wiele obszerniejsza – ma aż 639 stron. Czyni to traktowanie tego tomu jako źródła podręcznego nieco problematycznym, ale nie niemożliwym. Trudno też byłoby to rozwiązać inaczej przy ilości zamieszczonych dużych zdjęć.

W porównaniu do tomu pierwszego, okładka wypada blado – przód ma nawiązywać do PRL-owskich plakatów na murach, w przeciwieństwie jednak do większości z nich nie przyciąga wzroku. Trudno mi również zrozumieć, czemu z tyłu znalazł się fragment radzieckiego plakatu przedstawiający czerwonoarmistów w latach 30.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po otwarciu książki jest… errata. Znacznie dłuższa niż w tomie pierwszym. Nie należy tego jednak uznawać za zły znak – w książce jest znacznie mniej literówek niż w tomie pierwszym (gdzie błąd był nawet na okładce w rosyjskim tytule), a rozmiary erraty wynikają z objętości książki.

Podobnie jak w części pierwszej – tekstu jest prawie wyłącznie tyle ile potrzeba. Wszystko pisane jest skrótowo, co nie oznacza, że niewiele z niego wynika – wprost przeciwnie, autor w kilku miejscach przedstawia wnioski, które obalają krążące wśród kolekcjonerów mity. Oczywiście największym atutem książki są ilustracje – dokładne zdjęcia odznaczeń i zeskanowane w dobrej rozdzielczości dokumenty są właśnie tym, czego szukają kolekcjonerzy próbujący ocenić autentyczność odznaczenia lub jego odmianę. Na szczególną uwagę zasługuję część poświęcona odznaczeniom produkowanym w prywatnych zakładach grawerskich. Autor poświęcił również kilka słów produkcji mennicy państwowej na rzecz innych państw, ujął w książce również odznaczenia organizacyjne i resortowe (oczywiście nie wszystkie – na to zabrakłoby w książce miejsca).

Nie chcę pozbawiać czytelników przyjemności lektury, toteż nie zdradzę tu ciekawostek, które można znaleźć w książce – dość powiedzieć, że jest ich naprawdę sporo.

Jeśli miałbym wykazać wady, to oprócz oczywiście wskazanych w recenzji pierwszego tomu (jak choćby brak informacji o osobach przedstawionych na zdjęciach czy obecność reklam), właściwie przyczepić się można jedynie do niektórych stwierdzeń zawartych w tekście – jak choćby informacja, że byli żołnierze AK nie byli przyjmowani do ZBoWiD (czemu przeczą choćby przedstawione przez autora wnioski weryfikacyjne), czy przedstawianie faktu odznaczania żołnierzy 1 i 2 AWP medalami radzieckimi jako dowodu na to, że formacje te były de facto częścią Armii Czerwonej (o ile zapewne dałoby się przedstawić argumenty na poparcie tej tezy, to jednak przyjmując ten tok rozumowania, należałoby uznać żołnierzy PSZ za część brytyjskiej armii – wszak oni również otrzymywali brytyjskie odznaczenia).

Również tom drugi zasługuje na najwyższą ocenę – opracowanie Wojciecha Steli jest, i zapewne jeszcze długo pozostanie, najlepszym źródłem wiedzy dla kolekcjonerów polskich odznaczeń tego okresu. Nikt poważnie myślący o kolekcjonowaniu odznaczeń okresu powojennego nie obejdzie się bez tej pozycji w bibliotece podręcznej.

Autor: Kamil Szustak

Leave a comment