
3 maja 2014 r. odbył się kolejny – czwarty już – piknik historyczno-militarny w Wodzisławiu Śląskim. Tym razem impreza została umiejscowiona na wodzisławskim rynku – niestety, chyba na dobre pożegnaliśmy się już pięknym i klimatycznym parkiem. Zmiana lokalizacji okazała się – moim zdaniem – zmianą na niekorzyść.
Obawialiśmy się, żeby nasza diorama nie przypominała stoiska na bazarze (auto, pałatka, stolik, na stoliku eksponaty). Dlatego postanowiliśmy przygotować coś miejskiego – dioramę przedstawiającą uliczne walki w Kołobrzegu.
Przywieźliśmy całą przyczepę pełną cegieł, kawałków betonu, starych drewnianych okien, popalonych desek, skrzyń, kolczastego drutu. Pogniecione kanistry, dziurawy niemiecki hełm, jeden but, podarty radziecki szynel i sztuczna krew pozwoliły zrobić całkiem niezłe tło. Do tego worki z piaskiem, ckm, lorneta nożycowa, przedwojenna walizka i różne drobiazgi. No i jeszcze opis, pokazujący zwiedzającym, na co tak właściwie patrzą.
Niestety, program nie przewidywał żadnej inscenizacji z udziałem WP na Wschodzie. Tym niemniej nasza diorama cieszyła się sporym zainteresowaniem odwiedzających piknik.
Autor: Marcin Morawski
