Wiszniewski January syn Wiktora

Lipiec 1943r. (projekt “Doroga Pamiati”)

Wiszniewski January syn Wiktora

Data i miejsce urodzenia: 1907r., Chojniki, Ujezd Reczycki, Gubernia Mińska, Cesarstwo Rosyjskie

Narodowość: Polak

Wykształcenie:

Cywilne:

Wyższe

Wojskowe:

Leningradzkie Kursy Doskonalenia Kadry Dowódczej Wojsk Pancernych – 09.1941r. (?)

Kursy „Wystrieł”, Moskwa, 1942r.

Praca i służba wojskowa przed bitwą pod Lenino:

Pracował jako nauczyciel.

Służba w Armii Czerwonej w 1930r. (prawdopodobnie przeszkolenie jako oficer polityczny) i później od 1941r.

23.10.1942r. – 6.01.1943r. – zastępca dowódcy batalionu narciarzy, 5 Samodzielna Brygada Narciarzy.

05.01.1943r. – awans do stopnia starszego lejtnanta.

06.01.1943r. – 06.1943r. – dowódca batalionu strzeleckiego, 115 gwardyjski pułk strzelecki, 38 Gwardyjska Dywizja Strzelecka.

W WP od 06.1943r.

Porucznik, dowódca 2 batalionu 1pp

Udział w bitwie pod Lenino:

Porucznik, dowódca 2 batalionu 1pp

Z wniosku odznaczeniowego na Order Wojny Ojczyźnianej II kl. (na jego podstawie nadano ostatecznie Order Wojny Ojczyźnianej I kl.):

„Prowadził swój batalion do natarcia, znajdując się na jego czele i dowodził działaniami bojowymi pod ogniem nieprzyjaciela. Po zranieniu odmówił opuszczenia pola walki i dalej wzywał żołnierzy do ataku.

Znalazłszy się w okrążeniu, bronił się do ostatniego naboju i ostatnią kula zastrzelił się nie chcąc się oddać do niewoli.”

Tak okoliczności śmierci por. Wiszniewskiego opisał Alojzy Sroga w książce „Początek drogi. Lenino” (ss. 270-271):

„Niedaleko dostał się w okrążenie na odkrytym polu, na które wypełzły Ferdinandy, dowódca 2 batalionu porucznik January Wiszniewski. […] Teraz jest ich ilu? Ośmiu. Już siedmiu, sześciu.

Z zaciśniętymi ustami, mrużąc oczy, strzela do wybranych celów jego polityczny zastępca, chorąży Arkadiusz Zabłudowski. […]

Wizg kuli strzelca wyborowego.

Wiszniewski oglada się na swego zastępcę.

– Arkadij, Arkadij… – szarpie jeszcze ciepłe, ale już martwe ciało Zabłudowskiego.

Dowódca przygryza sumiastego wąsa. „Nie ma rady, przyjdzie mi zginąć nie zobaczywszy Polski”.

Tak do niej tęsknił. Tak wypieścił obraz Polski, własnego mieszkania, czeredki dzieci i wnuków, którym – starzec, siwiuteńki, przy melancholijnym obijaniu gałęzi o okna domu – będzie opowiadał o swojej, jakże długiej, całożyciowej drodze do Ojczyzny – z Chojnik pod Homlem, przez Magnitogorsk, fronty ostatniej wojny, Sielce, Miereję.

Zrywają się naprzeciw niemieccy fizylierzy. Oni wiedzą doskonale, jak się robi bitewny nastruj, panikę i popłoch.

W październikowym dniu biegną z zakasanymi aż pod łokcie rękawami. Strzelają krótkimi seriami, stwarzając sobie zasłonę ze stali.

Wiszniewski czuje, że dostał. Jeszcze raz patrzy na grupkę swoich żołnierzy. „Ilu ich żywych? Trzech, licząc ze mną”.

Unosi się na łokciu. Patrzy wzgardliwie na hitlerowców. Czyni potężny zamach. Granat wybuch w samym środku tyraliery, jednak tylko na chwilę ją łamie i zatrzymuje.

Porucznik January Wiszniewski mocno broczy krwią. Sięga po TT.

– Byle się nie zapiaszczył.

Strzela. Trzy, cztery… pięć razy! Dobrze. Trzech hitlerowców padło.

Maleńki, wysunięty polski punkt oporu trwa jeszcze ostatkiem anemicznych strzałów. Już słychać głuchy łoskot kroków nadbiegających faszystów.

Dowódca 2 batalionu 1 pułku piechoty unosi pistolet do skroni.”

Poległ 12.10.1943r.

Służba i praca po bitwie pod Lenino:

Pośmiertnie awansowany do stopnia majora.

Odznaczenia (jakie, kiedy i za co):

Polskie:

Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari (pośmiertnie) – 11.11.1943r. – za działania pod Lenino.

Radzieckie:

Order Wojny Ojczyźnianej I kl (pośmiertnie) – 11.11.1943r. – za działania pod Lenino (patrz wyżej)

Rany i kontuzje:

Ranny pod Lenino 12.10.1943r.

Data i miejsce śmierci: 12.10.1943r.

Dodatkowe informacje:

Syn Wiktora Wiszniewskiego, oficera Armii Rosyjskiej, i Jeleny (Heleny) Cytkiewicz.

Według danych projektu „Doroga Pamiati” (https://foto.pamyat-naroda.ru/view/72001898), przesłanych przez potomków porucznika, miał być w chwili śmierci dowódcą 1batalionu 1pcz. Nie znaleziono potwierdzenia tej informacji w dostępnych materiałach źródłowych.

Taką charakterystykę porucznika Wiszniewskiego znaleźć możemy w książce „Początek drogi. Lenino” Alojzego Srogi (ss. 221-222): „[…] porucznik January Wiszniewski, rodem spod Homla, z okazałymi wąsami, kawalerzysta i noszący się z kawaleryjska, w cywilu nauczyciel, mówiący płynnie po polsku, z ledwie słyszalnym wschodnim akcentem.”

W danych CA MO RF nie znaleziono jednak wzmianek o służbie w kawalerii. Również zdjęcie z projektu „Doroga Pamiati” zdaje się przeczyć wersji o „okazałych wąsach”.

Sporządzono na podstawie materiałów CA MO RF, projektu „Doroga Pamiati” oraz książek „Początek Drogi. Lenino” A. Srogi i „Pierwszy Praski” Andrzeja Krajewskiego.

Dodatkowe zdjęcia:

One thought on “Wiszniewski January syn Wiktora

Leave a comment