Ten odcinek zaczniemy trochę inaczej, gdyż pomysł na sylwetkę powstał inaczej niż zazwyczaj.

Nasza współpraca z Muzeum Przemysłu i Kolei na śląsku zrodziła konieczność stworzenia sylwetek rekonstrukcyjnych bardziej wpisujących się w ideę muzeum. Gdy zostaliśmy zaproszeni do współpracy przy stworzeniu ekspozycji w wagonie pancernym, wybór stał się oczywisty – SOK z pierwszych lat powojennych. Po dłuższych poszukiwaniach materiałów źródłowych, udało się ustalić, ze w tym okresie obowiązywały mundury kolejarskie wzoru przedwojennego. Dla SOK, jako formacji w pełni zmilitaryzowanej dodatkowo zaopatrzone w naramienniki (choć niektóre zdjęcia pokazują dziwne mieszanki ubiorów wojskowych, cywilnych i kolejarskich).

Jeden z naszych kolegów podjął się wykonania dwóch kompletów mundurowych wraz z czapkami. Oparł się w tym zakresie na przedwojennej instrukcji, która dość ogólnikowo opisywała obowiązujące wzory umundurowania. Zdecydowaliśmy się na komplety letnie – po pierwsze ze względów ekonomicznych (drelich jest zdecydowanie tańszy od dobrej jakości wełnianego sukna, a przecież odtwarzanie sylwetek kolejarskich nie jest głównym przedmiotem naszej działalności), po drugie zaś – dla wygody w noszeniu oraz konserwacji (drelich można po prostu wyprać w pralce, a w środowisku kolejowym ciemne mundury brudzą się po prostu niemożebnie). Mundur składa się z dopasowanej kurtki, z odcinanymi mankietami i charakterystycznymi patkami kieszeni, wykrojonymi w dwa łuki (jak w pierwszowojennym mundurze austro-węgierskim). Charakterystyczny jest także wysoki kołnierz, zapinany na dwie haftki, na którym znajdują się sukienne naszywki z paskiem amarantowym i metalową kolejarską półośką (znak składający się ze stylizowanego koła lokomotywy oraz jednego stylizowanego skrzydła – podobno wzorowanego na skrzydełkach Merkurego). Do kurtki dochodzą także proste spodnie do trzewików, przystosowane do noszenia na szelkach. Spodnie zaprojektowano z mocno szerokimi, prostymi nogawkami, w wyglądzie charakterystycznym dla lat 30-40 XX wieku. Kurtki zaopatrzono w ładne repliki guzików kolejarskich (wersja z orłem bez korony), zaś spodnie – w repliki blaszanych guzików bieliźnianych.

O wiele trudniej przedstawiała się sprawa z kolejarską rogatywką. W końcu, w oparciu o dostępne zdjęcia, udało się zaprojektować czapkę, odpowiadającą wyglądem oryginałom. Została ona uszyta z wełnianego sukna (tzw. czapkowego), z bawełnianą podszewką w kolorze czarnym. Trochę zabawy było z daszkiem – dość powiedzieć, że jest on wykonany z wyjątkowo twardej tektury pozyskanej z pudła po amerykańskich racjach żywnościowych, oklejonej czarną ceratą i obszytej czarną skórką. Natomiast ozdobną podpinkę zrobiono z pomalowanego na czarno polskiego troka (a ściślej: dwóch troków). Czapki zaopatrzono w metalowe repliki osiek oraz orzełki. Jeśli chodzi o orła, to mieliśmy pewne wątpliwości, gdyż na zdjęciach dało się także zauważyć orły wojskowe, a część powojennych sokistów została przeniesiona bezpośrednio z WP (było tak na przykład z załogami pociągów pancernych, które wcześniej działały w ramach jednostek wojskowych). Z drugiej strony – najoczywistszym rozwiązaniem był pozbawiony korony orzeł państwowy wz.27, i takiego orzełka przyczepiliśmy na jedną z czapek. Drugą natomiast ozdobiła replika orzełka wojsk kolejowych Legionów – bez korony, za to z kolejarską ośką na tarczy amazonek. Taki akurat orzełek dobrze wpisuje się w „legendę” noszącego go rekonstruktora.

Załoga Pociągu pancernego SOK nr 2 “GROM” – pocztówka Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów przy Oddziale “Podlasie” PTTK.
Również tutaj widać, że, mimo starań, mundury nie są jednolite – część nie ma naramienników, u żołnierzy wdać elementy mundurów wojskowych, a nawet zdobyczny pas niemiecki
Do mundurów stosowane są dowolne czarne niskie buty – zarówno trzewiki, jak sztyblety, czy nawet półbuty. Co do oporządzenia, to w okresie powojennym spotkać można było wszelkie możliwe zestawy pasów i ładownic (w tym także poniemieckie). W naszym wypadku, całkowicie na miejscu są po prostu oporządzenia wojskowe. Ta sama sprawa dotyczy hełmów – o ile scenariusz uzasadnia ich stosowanie.

Sokiści po wojnie najczęściej w pierwszej kolejności dostawali broń „drugiej kategorii” –często była to zdobyczna broń niemiecka lub broń starszych typów – np. jako broń krótka bardziej prawdopodobny byłby Walther P38 lub Nagant niż podstawowy wówczas pistolet WP – TT 33. Ogólnie jednak każda broń wykorzystywana w Polsce w 1945r. mogła być w użyciu w Służbie Ochrony Kolei.

Funkcjonariusz SOK, lata 40. Zwraca uwagę połączenie odzieży cywilnej z kolejarską czapką i niemiecki pistolet maszynowy.
Ciekawostką są stopnie wojskowe – w drugiej połowie lat 40. W SOK funkcjonowały dokładnie takie same stopnie jak w wojsku, działały także szkoły oficerskie i podoficerskie.

Legitymacja zastępcza porucznika – śledczego prokuratury wojskowej SOK. 1949r.

Bezpośrednio po wojnie nie istniały specjalne dokumenty identyfikacyjne dla funkcjonariuszy Służby Ochrony Kolei – wykorzystywano wzory stosowane w całym PKP, część sokistów miała podobno tylko wpisany nowy przydział w książeczkach wojskowych. W użyciu – jeszcze pod koniec dekady – były także rozmaite legitymacje „zastępcze” wykonywane ręcznie bądź na maszynie do pisania. Trudno się zresztą temu dziwić, gdyż nawet w wojsku często brakowało blankietów legitymacji.

Jeden z kilku wzorów dokumentów identyfikacyjnych stosowanych w PKP w pierwszych latach powojennych.

Przepustka do Wojskowego Zarządu Eksploatacyjnego NKPS Centralnego Zarządu WOSO na terenie Polski dla polskiego kolejarza, 1945r.
Jednak to, co najciekawsze w tej sylwetce, to jej uniwersalność. Mundur jest bowiem dokładnie taki sam, jakich jeszcze we wrześniu 1939r. używało Kolejowe Przysposobienie Wojskowe.

Okładka periodyku Kolejowego Przysposobienia Wojskowego. Dobrze widoczne szczegóły munduru KPW z lat 30.
Właściwie jedyną różnicą jest orzeł na czapce. Tym samym postać „kolejarską” wykorzystać można zarówno w inscenizacjach związanych z latami powojennymi (działania podziemia, walki z UPA) ale także w tych typowo „wrześniowych”. Oczywiście dla potrzeb inscenizacji „wrześniowych” możemy zmienić orzełki (nawet guziki) oraz oporządzenia na „koszerne” pasy i ładownice.


Przedwojenne dokumenty pracowników PKP – teczka akt osobowych pracownika, rozkaz personalny i karta ewidencyjna pracownika
O ile w opisie nie zaznaczono inaczej, wszystkie pokazane materiały pochodzą ze zbiorów Autora.
Autorem zdjęć sylwetek jest Marcin Morawski.
Tekst: Marcin Morawski i Kamil Szustak
SUMMARY
The characters presented i this article are the “soldiers” of the Polish Railway Security Service (SOK) of the early post-war period. Their uniforms are virtually te same as used by te pre-war Railway Military Preparation (KPW) paramilitary orgaisation. Apart from description of the characters’ uniforms and how tey were made, it also discusses both organisations in some detail.
