Dokumenty osobiste 1 i 2 AWP – Parę słów o dokumentach oficerskich i tymczasowych

W poprzednich częściach temat dokumentów zastępczych poruszony został tylko „po łebkach”, tymczasem wiele wskazuje na to, że problem był, wobec ciągłego braku blankietów i funkcjonowania równolegle kilku wzorów, bardziej powszechny. Dlatego też pierwszą część tekstu poświęcę dokumentom zastępczym.

Drugim tematem, który także nie doczekał się pełniejszego przedstawienia, są dokumenty oficerskie. Pokazany w pierwszej części dowód osobisty nie był z całą pewnością jedynym wzorem dokumentu funkcjonującym w Wojsku Polskim na Wschodzie, natomiast do niedawna sądziłem, że funkcjonował on do końca wojny. Tym czasem okazuje się, że i w tej kwestii zmiany nastąpiły jeszcze przed kapitulacją Niemiec. Ponadto należy zaznaczyć, że sama legitymacja nie była jedynym dokumentem osobistym oficera. Druga część tekstu będzie zatem poświęcona zarówno drugiej wersji dokumentu identyfikacyjnego dla oficerów, jak i nie mniej ważnemu dokumentowi – książeczce mundurowej.

Jak wspomniałem w poprzednich tekstach, już od początku formowania pierwszych jednostek polskich w ZSRR, odczuwalne były braki blankietów dokumentów identyfikacyjnych. Nawet pierwszy ich rodzaj – dwustronny dowód osobisty zawierający tylko najbardziej podstawowe informacje – wydrukowano w niedostatecznej liczbie egzemplarzy, w związku z czym nawet w 2pp zaczęto wykonywać zastępcze na maszynie do pisania, a wielu żołnierzom wydano radzieckie książeczki wojskowe.

Z czasem problem ten zaczął się pogłębiać – kolejne jednostki odczuwały coraz większe braki nie tylko mundurów, ale także właśnie dokumentów. Sprawy bynajmniej nie poprawiło wprowadzenie nowego dokumentu w 1944 i kolejnych dwóch w 1945 roku – oprócz tego, ze zrobił się jeszcze większy bałagan, dokumentów wciąż brakowało, co odczuły szczególnie jednostki 2AWP.

Radzono sobie z tym problemem wydając żołnierzom dokumenty zastępcze. Czasami starano się, żeby chociaż układem przypominały regulaminowe dokumenty (jak pokazana wcześniej książeczka telefonistki, wykonana na maszynie do pisania z zachowaniem układu oryginału), często jednak tworzono dokumenty zupełnie niepodobne do jakichkolwiek wzorów, zawierające jedynie najważniejsze informacje. Zwykle tworzono je tak, by przypominały chociaż legitymację (kartonik składany na pół), często jednak z braku mocniejszego papieru tworzono je byle jak i na byle czym.

Za pierwszy przykład niech posłuży tu legitymacja tymczasowa podporucznika Pawła Siergiejewa z 4pł 2AWP, wydana 1. Września 1944r. Jest to kawałek zwykłego papieru złożony na pół, w środku zapełniony odręcznie wpisaną treścią po rosyjsku i polsku. Co ciekawe, oryginalny tekst ma postać „blankietu”, tzn. posiada miejsce na wpisanie danych żołnierza i daty wydania, co świadczy o tym, ze stworzono ich (odręcznie!) większą ilość. Co jeszcze ciekawsze, ważność legitymacji odgórnie ustalono do 1 grudnia 1944, widocznie nie spodziewając się wcześniejszego przysłania blankietów. Po zewnętrznej stronie (na „okładce”) nie umieszczono żadnego napisu – ani tytułu, ani nic – pozostawiając wolne miejsce. W miejscu tym później umieszczono adnotacje o przedłużeniu ważności legitymacji do 1.stycznia 1945r. Jak widać, dowódca pułku zakładając, ze legitymacje tymczasowe będą funkcjonować maksymalnie do końca roku okazał się niepoprawnym optymistą.

Jakkolwiek nie należy tego dokumentu traktować jako wzoru stosowanego wszędzie, z całą pewnością był to dokument przewidziany dla wszystkich szarż w tej konkretnej jednostce. Wiele natomiast wskazuje na to, ze w podobny sposób podchodzono do problemu legitymacji także w innych jednostkach.

Inny przykład to dwujęzyczny dokument z 3zpp, wystawiony wachmistrzowi Bogdanowi Kołodyńskiemu z plutonu żandarmerii (sądząc po dacie urodzenia i stopniu, z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że był to przedwojenny podoficer) w czerwcu 1945r. Dokument został wprawdzie wypisany odręcznie od razu dla konkretnego żołnierza, jednak na „okładce”, prócz tytułu w dwóch językach, znalazł się także numer dokumentu, co świadczy, że podobnych wystawiono więcej i nie był to jedyny tego typu dokument wydany w pułku. Wykonanie na solidniejszym kawałku kartonu świadczy zaś o tym, że przewidywano wykorzystywanie dokumentu przez dłuższy czas. Zdaje się to także potwierdzać data ważności – grudzień 1945r. Od poprzedniego dokumentu różni się także informacją o wydanej broni – te dane zresztą zamieszczano w większości dokumentów.

Na marginesie warto dodać, że dokument ten został podpisany przez płk. Piotra Karpowicza – pierwszego dowódcę 18pp.

Warto też dodać, że stopniowe przestawianie się Wojska Polskiego na jednojęzyczne dokumenty powodowało sporo problemów przy kontaktach z sojusznikiem – władze wojskowe praktycznie wszędzie na terenach wyzwolonych były radzieckie, toteż znajomość języka polskiego nie była niezbędnym wymogiem wobec komendantów, dlatego dokumenty zapisane po polsku niewiele im mówiły. Stąd też żołnierzom często wydawano wkładki do książeczek wypełnione po rosyjsku lub „zaświadczenia uzupełniające” pisane tylko po rosyjsku. Przykład zaświadczenia tego typu wydany porucznikowi Siergiejewowi można zobaczyć poniżej. Ciekawy jest fakt, że dokument ten wydany został przez dział Kadr WP, oraz, że – mimo iż sporządzony na maszynie do pisania – ma on postać blankietu. Świadczy to o tym, że wydawanie tego typu „legitymacji” musiało być zjawiskiem dość powszechnym.

A skoro mowa o wymianie dokumentów na czysto polskie… Opisany w pierwszej części cyklu wzór dowodu osobistego nie był ostatnim stosowanym w WP w czasie wojny. Na drugi wzór dokumentu tego typu – tym razem pod nazwą „Legitymacja oficerska” – trafiłem po raz pierwszy również w pamiątkach po majorze Siergiejewie. Legitymacja ta, zaopatrzona w orła państwowego na niebieskiej okładce i pozbawiona wersji rosyjskiej niewiele poza tym różni się od wcześniejszego modelu. Problem był tylko taki, że legitymacja ta miała datę wydania z czerwca 1945r., a więc już po zakończeniu wojny. Po jakimś czasie jednak trafiła w moje ręce druga legitymacja tego typu, datowana na kwiecień tego roku, należąca do podporucznika Konstantego Jurkiewicza (skądinnąd przedwojennego oficera).

W żadnej z nich nie ma niestety daty wydruku, zamówienia, albo chociaż nazwy drukarni, trudno więc dociec kiedy zostały wprowadzone do użytku, jednak z całą pewnością musiały funkcjonować już przed zakończeniem wojny.

Legitymacja ma 14 stron, z których pierwsza zawiera zdjęcie oficera (trudno powiedzieć jak często rzeczywiście je tam umieszczano, ale obie, które widziałem takowe posiadały) wraz z pieczęciami i podpisem dowódcy jednostki. Na stronie drugiej Znajdują się personalia oficera i nazwa jednostki. Tu także pojawia sie seria i numer legitymacji. Strony trzecia i czwarta zawierają informacje o kolejnych awansach, a piąta, szósta i siódma – o zajmowanych stanowiskach. Stronę ósmą poświęcono na odznaczenia i inne nagrody, zaś dopiero na dziewiątej znalazło się miejsce na takie informacje jak data i miejsce urodzenia, stan cywilny i wykaz członków najbliższej rodziny. Dziesiąta strona poświęcona jest wydanej oficerowi broni, a jedenasta zawiera podpis właściciela i datę wystawienia. Kolejne dwie strony zawierają wskazówki dla właściciela, a ostatnią pozostawiono pustą – doraźnie wykorzystywano ją na dodatkowe adnotacje.

Warto zauważyć, ze w żadnym z dokumentów oficerskich nie przewidziano miejsca na spis wydanych elementów umundurowania i wyposażenia. A taki przecież funkcjonował w niektórych książeczkach dla szeregowców i podoficerów. Oczywiście, tego typu informacje zapewne znajdowały sie w posiadaniu odpowiednich oddziałów sztabu jednostki. Rzecz jednak w tym, że radzieckie przepisy, na których opierało się działanie 1 i 2 AWP, przewidywały, ze oficer powinien mieć zmiany w stanie posiadania oraz wykorzystane należności mundurowe odnotowane w „wieszczewoj kniżce” – polskim odpowiednikiem jest tutaj książeczka mundurowa. O ile oficerowie radzieccy kierowani do WP zapewne korzystali z książeczek wyniesionych z wcześniejszej służby, o tyle problem pojawiał się w przypadku nowo mianowanych oficerów. Nie znalazłem informacji na temat tego, jak na ten problem zapatrywało się dowództwo, jednak zdarzyło mi się trafić na ciekawy przypadek, który może, choć nie musi, być reprezentatywny.

Mieczysław Janiszewski przybył do 1pp w czerwcu 1943r. Poważna wada serca nie kwalifikowała go do służby liniowej, musiał jednak posiadać nienajgorsze wykształcenie, gdyż już od 1. Lipca zajmował stanowisko szefa kancelarii pułku. W listopadzie 1943r., po tym jak wykazał się pod Lenino (był przedstawiony do Złotego medalu „Zasłużonym na Polu Chawały”), został w listopadzie tego roku pomocnikiem szefa sztabu do spraw ewidencji, a zatem, mimo posiadania stopnia plutonowego, objął stanowisko oficerskie. Aby trochę sprawy unormować, w lutym 1944r. nadano mu od razu stopień starszego sierżanta i wydano legitymację oficerską oraz książeczkę mundurową…

No właśnie – wydano mu książeczkę mundurową dla kary dowódczej Wojsk Lotniczych Armii Czerwonej wzoru, który prawdopodobnie wyszedł z użytku w 1943r. Książeczkę wypełniono – oczywiście po rosyjsku, nie miała polskiej wersji – zaznaczając elementy mniej więcej odpowiadające tym w książeczce. Stąd np. zaznaczenie, ze otrzymał sukienną czapkę z daszkiem koloru khaki, które prawdopodobnie oznacza wydanie konfederatki.

Jak napisałem powyżej, na podstawie pojedynczego przypadku trudno wysnuć jakieś daleko idące wnioski, jednak wydaje się, wobec braku informacji o innych metodach ewidencjonowania należności mundurowych, że było to najprostsze i najpopularniejsze rozwiązanie. Trudno też sądzić, żeby dowództwo pułku zorganizowało jedną taką – nieużywaną! – książeczkę specjalnie dla starszego sierżanta Janiszewskiego. Bardziej prawdopodobne wydaje się że dowództwo dywizji otrzymało większą ilość dokumentów tego typu, w armii czerwonej już zbędnych wobec reformy mundurowej, specjalnie dla oficerów dywizji. Z braku większej ilości przykładów trudno jednak powiedzieć czy sprawę rozwiązywano tak samo w jednostkach tworzonych później.

Wydaje się jednak, ze już od 1945r. mógł funkcjonować wzór książeczek opracowany specjalnie dla oficerów WP,. choć na wstępie zastrzegam, że spora część informacji zawartych w poniższym akapicie opiera się na domysłach.

W moim posiadaniu znajduje się dokument zatytułowany „Książka mundurowa oficera WP” – w czarnej płóciennej okładce z orłem państwowym. Choć ten konkretny egzemplarz wydano podporucznikowi Sylwestrowi Kubiakowi w 1947r. (służbę zaczynał jeszcze pod koniec wojny), to zastanawiać może styl okładki zbliżony do okładek legitymacji oficerskich, układ identyczny jak w stosowanych wówczas analogicznych dokumentach radzieckich, charakterystyczny dla dokumentów czasu wojny brak daty wydruku oraz fakt, ze wszystkie rubryki dat mają rok zapisany 194_ – dość mało prawdopodobne by tak się ograniczano w przypadku dokumentu, który mógłby posłużyć jeszcze tylko 2 lata. Jedyną wskazówką co do produkcji książeczki jest adnotacja w stopce ostatniej strony – „Drukarnia Wojskowa Nr. 2”. Fakt zamieszczenia kropki po „Nr” może wskazywać na produkcję wojenną, natomiast sama nazwa drukarni jest dość enigmatyczna – może tu chodzić o drukarnię w Toruniu. Oznaczałoby to wówczas, że książeczki te prawdopodobnie musiały powstać później niż „toruńskie” książeczki wojskowe, a zatem najprędzej w marcu bądź kwietniu 1945r. Mogły więc być wykorzystywane równolegle z opisaną wyżej legitymacją oficerską. Czy jednak tak było? Nie wiadomo. Pomóc mogłoby odnalezienie książeczki tego typu z wcześniejszą datą, niestety problem książeczek mundurowych jest podobny jak w przypadku legitymacji oficerskich – powinny one być zwracane do jednostki z chwilą wymiany dokumentu. O ile legitymacje wielu oficerów zachowało na pamiątkę, o tyle trudno oczekiwać by równie wielu było zainteresowanych zachowaniem książeczki mundurowej.

Jak zawsze chętnie przyjmę wszelkie uwagi sugestie i korekty odnośnie informacji zamieszczonych w artykule.

Autor: Kamil Szustak

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s